- Zginęli [osoby, które uwieczniono na kasku], ale ich głos jest tak donośny, że MKOl się ich boi. Powiedziałem Coventry [Kirsty, szefowa MKOl], że ta decyzja [o dyskwalifikacji] wpisuje się w narrację Rosji - stwierdził Władysław Heraskewycz, cytowany przez agencję Reutersa. Reakcja MKOl była jednoznaczna i bolesna dla skeletonisty z Ukrainy. W jego stronę popłynęły wyrazy solidarności z całego świata.
Eva Lys nie ma wątpliwości. "Upamiętnienie NIE jest naruszeniem"
Czym motywowała swoją decyzję centrala ruchu olimpijskiego? Przewodniczące MKOl, Kristy Coventry osobiście spotkała się w czwartkowy poranek z Heraskewycz, by skłonić zawodnika do zmiany decyzji i startu w innym kasku, niż ten z wizerunkami poległych.
- Nikt, a zwłaszcza ja, nie kwestionuje jego przesłania, to mocny przekaz, przesłanie pamięci - powiedziała Coventry. Zdecydowała jednak o wykluczeniu skeletonisty z igrzysk. - Chodzi o zasady i regulacje, a w tym przypadku... musimy być w stanie zapewnić wszystkim bezpieczne środowisko. To niestety oznacza, że po prostu nie wolno wysyłać żadnych tego typu wiadomości - zaznaczyła przewodnicząca MKOl. Oficjalne oświadczenie w tej sprawie ukazało się na portalu X.
Reakcja internautów mówi dużo. Po kilku godzinach od publikacji pod postem pojawiło się niespełna 3 tys. komentarzy oraz ponad 300 polubień [stan na godz. 12:15]. Użytkownicy portalu X, którzy zdecydowali się zabrać głos, w ogromnej większości stanęli po stronie Heraskewycza.
"Sprawdźmy, czy dobrze rozumiem: Rosja jest wykluczona z igrzysk olimpijskich częściowo za zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione podczas nielegalnej i niemoralnej wojny z Ukrainą, ale ukraiński sportowiec oddający hołd zamordowanym ukraińskim sportowcom jest uważany za niestosowny?" - retorycznie pytanie jedna z komentujących.
Pod postem pojawił się także znamienny wpis niemieckiej tenisistki Evy Lys, która napisała:
"To po prostu śmieszne. Upamiętnienie NIE jest naruszeniem".
Na antenie BBC głos w sprawie wykluczenia skeletonisty z Ukrainy zabrała także dwukrotna mistrzyni olimpijska Lizzy Yarnold.
- To naprawdę skandaliczne. Jestem w szoku, widząc reakcję na coś, co było dla niego aktem pamięci i niezwykle ważne emocjonalnie. Myślę, że MKOl jest mu winien przeprosiny. Uważam, że to była błędna decyzja. Był też kandydatem do medalu w tym wyścigu. To fenomenalny sportowiec - powiedziała Yarnold.
Trener łotewskiej reprezentacji skeletonu Ivo Steinbergs, cytowany przez agencję Reutersa, przyznał, że jego federacja wysłała protest do Międzynarodowej Federacji Bobslejów i Skeletonu (IBSF) z prośbą o przywrócenie Heraskewycza.
Ukrainiec już zapowiedział, że odwoła się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie.