"Władimir Samojłow urodził się 1999 roku w Moskwie, ale od 2021 roku jeździ dla Polski. Uczestniczył w mistrzostwach świata i Europy, a na krajowym podwórku nie ma sobie równych - w latach 2022-2025 sięgał po mistrzostwo Polski" - pisał Dominik Stachowiak. Czy łyżwiarz figurowy jest z decyzji, jaką podjął przed laty w sprawie zmiany obywatelstwa, zadowolony? Na to pytanie odpowiedział w najnowszej rozmowie ze sport-express.ru.
- Wszystko dzieje się tak, jak powinno. Nigdy nie żałuję decyzji. Widać tak musiało być - zapewnił Samojłow. Mimo że w ostatnich latach niemal cały świat nie spogląda przychylnie na Rosjan, co ma związek z wojną w Ukrainie, to łyżwiarz podkreślił, że nie może narzekać na atmosferę w Polsce. Stwierdził wprost, że czuje się dobrze traktowany przez naszych rodaków.
- Kiedy przeprowadziłem się do Polski, traktowano mnie dobrze. Nie pamiętam, by stało się coś złego. Polacy pomogli mi w adaptacji. I zawsze dobrze traktowali Rosjan - podkreślał. Teraz czuje się w kraju nad Wisłą coraz lepiej i swobodniej. - Poznałem wiele nowych osób. Część z nich stała się moimi przyjaciółmi. Biorę udział w wielu konkursach i też mam wokół siebie ludzi, z którymi mogę spędzać czas. Właściwie wszystko stało się prostsze i łatwiejsze - ujawnił.
Jak przyznał, ma też wsparcie ze strony polskiego związku. Mowa m.in. o wsparciu finansowym. - Wystarczy na życie. Polska federacja bardzo mi pomaga we wszystkim. Finansowo: od opłat za zawody po zakwaterowanie. Starają się też wypłacać jakieś stypendia. To jest bardzo pomocne - mówił. A w jakim języku porozumiewa się z drużyną? - Wielu rozumie rosyjski, a wielu mówi po polsku. To po prostu mieszanka: rosyjski, angielski, polski - stwierdził.
Zobacz też: Rosjanie złożyli protest po tym, co wydarzyło się na igrzyskach.
W tym roku Samojłow miał okazję do debiutu na zimowych igrzyskach olimpijskich. Reprezentował Polskę i spisał się naprawdę solidnie. - Władimir Samojłow występem do motywu muzycznego z Fristajlo pokazuje, że w pełni zasługuje na polskie obywatelstwo. Dowód najczystszej polskości - pisał na portalu X Sebastian Muraszewski. Ostatecznie łyżwiarz zajął 9. lokatę. To nie pomogło jednak Polsce, by znaleźć się w TOP 5.