Tak potraktowali Karola Nawrockiego. Błyskawiczna reakcja służb

Karol Nawrocki we Włoszech
Fot. Dominik Wardzichowski/Sport.pl

Była godz. 10:45, gdy pod pięciogwiazdkowy hotel The Westin Palace w Mediolanie podjechała kolumna samochodów w eskorcie włoskiej policji. Widać było, że wydarzy się tu coś ważnego. I tak też się stało, bo to właśnie w tym luksusowym hotelu Polska wykonała poważny krok w kierunku organizacji igrzysk olimpijskich.

Gdy samochody podjechały tuż przed wejście główne, wszystko działo się błyskawicznie. Z aut najpierw zaczęli wybiegać ochroniarze, później ludzie z najbliższego otoczenia Karola Nawrockiego, a dopiero później prezydent. Wszyscy od razu otoczyli go szczelnym kordonem. To standardowa procedura służb, które działają w takich sytuacjach. Ale i tak zrobił się chaos, przyjazd prezydenta wywołał duże poruszenie, bo pod hotelem tłoczyli się ludzie, głównie ekipy telewizyjne i dziennikarze. Na Nawrockiego czekał też czerwony dywan, który prowadził do hotelu.

Zobacz wideo

Razem z Nawrockim na spotkanie z Kristy Coventry przyjechał również Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Na rozmowie z przewodniczącą Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego była też Maja Włoszczowska, dwukrotna srebrna medalistka olimpijska w kolarstwie górskim, tu w roli członkini Komisji Zawodniczej MKOl. Spotkanie trwało nieco ponad pół godziny, a gdy Nawrocki pojawił się w drzwiach, niespodziewanie podszedł do dziennikarzy i podzielił się swoimi odczuciami.

- To jest czas, żeby zacząć procedować to od strony formalnej. Oczywiście niezbędna jest współpraca prezydenta z polskim rządem oraz Polskim Komitetem Olimpijskim. Jest tutaj ze mną pan prezes Radosław Piesiewicz, który też jest zaangażowany w ten proces. I myślę, że taka współpraca i zrozumienie tego, że pracujemy na rzecz, która - daj Boże - wydarzy się za dekadę, za lat dziesięć albo i więcej, sprawi, że będziemy potrafili współpracować między Kancelarią Prezydenta, Polskim Komitetem Olimpijskim i polskim rządem... To jest nasza odpowiedzialność, żeby łączyć nasze wysiłki tam, gdzie jest to możliwe - mówił Nawrocki.

Zapytany, czy Polska rzeczywiście jest gotowa na organizację igrzysk, podał... swój przykład. - Mam wrażenie, że zostając prezydentem udowodniłem, że można zrobić rzeczy, o których nikt by nie pomyślał. I myślę, że to jest cecha naszego narodu, że potrafimy wygrywać walki, które czasami są trudne do zwyciężenia. Więc ja zostaję z nadzieją, że będziemy mieli w Polsce igrzyska olimpijskie. Musimy zrobić wszystko, żeby tak się stało - zapewnił.

Optymistycznie nastawiony był też Piesiewicz. - To było dobre spotkanie. Zaprosiliśmy panią Kristy Coventry do Polski. Chcemy, żeby zobaczyła naszą infrastrukturę, nasze stadiony. W Mediolanie jest pięknie, San Siro ma swój klimat, ale my mamy lepsze obiekty. Zresztą czy w Mediolanie czuć magię igrzysk? Może w okolicach wioski olimpijskiej, ale powiedzmy sobie szczerze, w mieście nie do końca. W Polsce potrafimy organizować wielkie imprezy, a atmosfera zawsze jest na najwyższym poziomie - zaznaczał prezes PKOl.

Najbardziej stonowana była Włoszczowska. - Jesteśmy na początku drogi. My dopiero zgłosiliśmy swoje zainteresowanie, tymczasem inne kraje są przynajmniej kilka kroków przed nami. Tak więc przed nami wiele pracy, zarówno nad samą ideą - jak te igrzyska miałyby wyglądać - jak i oczywiście u nas wewnętrznie w Polsce: nad tym, kto ma robić co, nad zagwarantowaniem budżetu, nad przekonaniem naszego społeczeństwa. Więc wiele, wiele do zrobienia. Owszem, stać nas na to, możemy to zrobić, natomiast to jest za wcześnie, żeby w jakikolwiek sposób prognozować nasze szanse.

- Każda podróż zaczyna się jednak od pierwszego kroku, my go dziś wykonaliśmy i to bardzo ważne - zapewniła dwukrotna medalistka olimpijska.

Czytaj także: Wielka gwiazda zaszokowała tuż przed igrzyskami. Znany lekarz mówi o cudzie

Z naszych informacji wynika, że Polska będzie starać się o organizację igrzysk olimpijskich na terenie całego kraju. Perspektywa organizacji najważniejszej imprezy w świecie sportu w jednym mieście jest mało realna. Prezydent Nawrocki zaznaczył, że rozmowa z Coventry dotyczyła igrzysk w 2036, 2040 lub 2044 roku.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...