Tak się bawi Piesiewicz z ekipą. "Biuro podróży turystycznych"

Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego przebywa już we Włoszech, gdzie będzie obserwował rywalizację reprezentantów Polski o medale. Okazuje się, że wraz z nim na miejscu będą przedstawiciele województwa lubelskiego z ramienia PiS, którzy od 2024 r. wsparli PKOl kwotą w wysokości ponad 10 mln złotych. - Uważam, że nie w ten sposób powinny być wydatkowane pieniądze z budżetu województwa - przekazał jeden z radnych Koalicji Obywatelskiej.
Radosław Piesiewicz podczas losowania drużyn do turnieju koszykówki Suzuki Puchar Polski .
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Jeszcze przed startem Zimowych Igrzysk Olimpijskich byliśmy świadkami przepychanek, w których udział brał Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Najpierw Piesiewicz skonfliktował się z Adamem Małyszem (prezesem Polskiego Związku Narciarskiego), bo wbrew woli PZN-u wpisał do kadry Michała Jasiczka, który nie miał między innymi obowiązkowego orzeczenia lekarskiego. Potem Piesiewicz miał konflikt z Jakubem Rutnickim, ministrem sportu, którego elementem był brak akredytacji na igrzyska. Finalnie, Rutnicki jest we Włoszech, gdzie będzie oglądał ceremonię otwarcia igrzysk.

Zobacz wideo Damian Żurek: Nie mam obaw, jestem spokojny. Wizualizuję sobie olimpijski start, ale nie dmucham balonika

Osiem osób z województwa lubelskiego w polskiej delegacji na igrzyska. "Ścisła tajemnica"

"Gazeta Wyborcza" informuje, że co najmniej osiem osób z sejmiku województwa lubelskiego znalazło się w polskiej delegacji na igrzyska. Większość kosztów pokrywa PKOl. Jedną z osób, która leci do Włoch, jest marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. W sejmiku większość radnych jest z ugrupowania Prawo i Sprawiedliwość, choć i opozycyjni radni otrzymali propozycję wyjazdu na igrzyska.

- Otrzymałem propozycję kilkudniowego wyjazdu na igrzyska. Oczywiście nie na mój koszt. Uważam, że nie w ten sposób powinny być wydatkowane pieniądze z budżetu województwa, od razu podziękowałem - opowiedział Andrzej Ścibior, radny Koalicji Obywatelskiej. - Jeszcze w zeszłym roku dostałem propozycję wzięcia udziału w wycieczce - dodał Marek Kos, szef klubu PSL.

"Wyborcza" dodaje, że Urząd Marszałkowski w Lublinie jest określany "biurem podróży turystycznych PiS". Poza Włochami radni polecą w tym roku do Berlina i Dubaju, by "bawić się" za pieniądze z samorządu województwa. Na stronie Urzędu Marszałkowskiego możemy przeczytać, że wyjazd jest związany z "promocją przedsiębiorców", ale nie było dużego zainteresowania wydarzeniem.

Z artykułu możemy się dowiedzieć, że cała wycieczka samorządowców ma trwać około czterech dni, a głównym punktem jest konkurs indywidualny mężczyzn w skokach narciarskich. "Do tego trzeba doliczyć eleganckie hotele, całodzienne wyżywienie i wejściówki na inne wydarzenia olimpijskie" - pisze "Gazeta Wyborcza".

"Wyjazd oficjeli urzędu z marszałkiem województwa lubelskiego jest owiany ścisłą tajemnicą. Urzędnicy, zanim zdradzą jakiekolwiek szczegóły, rozglądają się, by sprawdzić, czy nikt nie słucha" - podsumowuje wspomniane źródło.

Zobacz też: Kamil Stoch zupełnie zaskoczony przed igrzyskami. "Dziwna sytuacja"

"To jest granda". Tyle województwo lubelskie przekazało pieniędzy do PKOl-u

Udział członków PiS-u z województwa lubelskiego w tej delegacji w ogóle nie dziwi, bo w 2024 r. z budżetu tego województwa PKOl otrzymał aż 10,7 mln złotych. W latach 2024-2025 PKOl zainkasował 4,3 mln złotych w ramach akcji "Z boiska na igrzyska", a w latach 2025-2026 trafia dodatkowe 6,39 mln złotych w ramach wydarzenia pod nazwą "Imprezy Olimpijskie 2025-2026".

- To jest granda, że te pieniądze są w taki sposób wyprowadzane z budżetu mieszkańców. Jesteśmy jednym z najbiedniejszych regionów w Unii Europejskiej. PKB na mieszkańca wynosi tu 53 proc. średniej z UE. I dajemy miliony na kolegów PiS-u. Mnie to wszystko szokuje, ale co mogę? Mogę głosować przeciw i zadawać kolejne pytania bez odpowiedzi - mówił Wojciech Sosnowski, radny z Koalicji Obywatelskiej.

Więcej o: