REKLAMA
Advertisement

Dramatyczne obrazki na igrzyskach. Wystarczyło pięć minut

Organizatorzy igrzysk olimpijskich nie tak wyobrażali sobie początek imprezy. Pierwszą, poważna wpadkę zaliczyli jeszcze przed startem ceremonii otwarcia. W Cortina d'Ampezzo trwa już rywalizacja w curlingu. W hali, w której toczą się zmagania światło zgasło po pięciu minutach rywalizacji.
Wpadka organizatorów igrzysk
Screenshot: https://x.com/SportowyRytm/status/2019112795464495557/photo/1

Oficjalna ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortina d'Ampezzo nastąpi dopiero 6 lutego, impreza w części dyscyplin się już jednak zaczęła. Pierwsze treningowe skoki 5 lutego oddadzą skoczkowie narciarscy, trwa również m.in. rywalizacja na torze curlingowym. 

Zobacz wideo Małysz o konflikcie z Piesiewiczem: Zachowaliśmy się jak małe dzieci

Kompromitujący początek organizatorów IO. "Światła zgasły"

W środę, 4 lutego na torze w Cortina Sliding Centre pojawił się m.in. polski saneczkarz Mateusz Sochowicz. Nasz reprezentant znalazł się w drugiej dziesiątce stawki. Rozpoczęła się również rywalizacja w curlingu, jej uczestnicy doświadczyli wielkiej wpadki organizatorów. 

"Wymyśliłby ktoś z Was takie otwarcie igrzysk olimpijskich. Pięć minut rywalizacji i światła zgasły..." - pisze na portalu X Sportowy Rytm Dnia. 

Zobacz też: Niemiecka legenda wybrała. Tak rozstrzygnął spór dzielący Polaków od lat

Finowie grzmią. "Farsa" 

W mocnych słowach sytuacje skomentował fiński portal "iltalehti", który pisze o farsie i kompromitującym początku imprezy. 

"Farsa, kompromitujący początek igrzysk olimpijskich. Niedokończone obiekty są słusznie krytykowane.  Rozreklamowana główna arena hokejowa nie zostanie w pełni ukończona na igrzyska" - piszą Finowie (cytat za Przeglądem Sportowym Onet). 

Włosi spotkali się z falą negatywnych komentarzy, ale trzeba przyznać, że błyskawicznie rozwiązali problem. W dodatku sytuacja się już nie powtórzyła w późniejszej fazie środowej rywalizacji na torze w Cortina Sliding Centre. Wśród sceptyków nie brakuje jednak głosów, że na tym prawdopodobnie nie koniec, a niedługo czekają nas kolejne kłopoty organizatorów imprezy. 

Więcej o: