Zapewne wielu polskich kibiców doskonale pamięta Maję Włoszczowską z kariery sportowej. Jej występy przed laty budziły wielkie emocje. Kolarka górska dwukrotnie zdobywała wicemistrzostwo olimpijskie - w 2008 roku w Pekinie i 2016 roku w Rio de Janeiro. W 2010 roku została także mistrzynią świata w cross-country. Sportową karierę zakończyła w październiku 2021 roku.
Sięgnięcie po olimpijskie medale sprawiło, że Włoszczowskiej przysługuje emerytura olimpijska. To świadczenie, które otrzymuje każdy sportowiec, który wrócił z igrzysk z jakimkolwiek krążkiem, skończył 40 lat, zakończył karierę i nie był zawieszony za doping. Jest to więc forma swoistego docenienia - klasy sportowej i wyników. W tym roku wysokość emerytury byłej kolarki wynosi 4967,95 zł miesięcznie. W poprzednich latach mogła liczyć na mniejsze pieniądze - 4203,4 zł w 2024 roku i 3942,81 zł w 2023 roku.
"Od stycznia 2025 roku świadczenie wzrosło do 4 967,95 zł brutto. Jego wysokość ustalana jest na podstawie kwoty bazowej dla członków służby cywilnej, pomnożonej przez współczynnik 1,8. Oznacza to, że wysokość emerytury olimpijskiej może zmieniać się wraz z aktualizacją kwoty bazowej" - pisał portal money.pl, objaśniając. Warto dodać, że to kwota wolna od podatków.
Maja Włoszczowska po zakończeniu kariery oddała się sportowi. Co więcej - już wkrótce, bowiem od 4 sierpnia będzie można ją zobaczyć na antenie znanej stacji telewizyjnej. "Start 82. edycji wyścigu Tour de Pologne zbliża się wielkimi krokami. W tym roku transmisje z wyścigu ponownie pojawią się na antenie Eurosportu 1 i w HBO Max. Specjalnie na tę okoliczność stacja przygotowała wiele atrakcji. Etapy będą transmitowane od startu do mety, a każdą transmisję rozpocznie i zakończy studio prowadzone przez kolarską legendę Maję Włoszczowską" - czytamy. Włoszczowska w listopadzie skończy 42 lata.