Mieszkania, diamenty, obrazy, vouchery na wakacje - to wszystko odbierali w piątkowy wieczór w Polskim Komitecie Olimpijskim medaliści igrzysk Paryż 2024 i ich trenerzy. Ale to, co najważniejsze, czyli czeki na obiecane nagrody finansowe, nasi bohaterowie dostali bez pokrycia! - Były pewne zawirowania spowodowane nienawiścią - tłumaczył prezes Radosław Piesiewicz. Szef komitetu obiecał, że pieniądze do olimpijczyków trafią do końca lutego.
W piątkowy wieczór na uroczystej Gali Olimpijskiej w warszawskiej siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego stawiła się większość polskich medalistów igrzysk Paryż 2024.
Brakowało między innymi Igi Świątek, która w Paryżu wywalczyła brązowy medal, a teraz gra dla Polski w Maladze w Billie Jean King Cup, czyli w nieoficjalnych mistrzostwach świata. Nie było też Natalii Bukowieckiej (do niedawna znanej jako Kaczmarek), która w Paryżu wywalczyła brąz w biegu na 400 metrów, a teraz już pracuje nad formą na następny rok i w związku z tym przebywa na zgrupowaniu w RPA.