Julia Szeremeta jest wicemistrzynią olimpijską! Polska pięściarka dzielnie walczyła o złoto z Tajwanką Lin Yu-Ting, ale nie była w stanie znaleźć odpowiedzi na jej siłę i imponujące warunki fizyczne. Trudno, i tak jest pięknie - mamy w boksie pierwszy olimpijski medal od 32 lat i emocjonowaliśmy się pierwszym finałem od 44 lat.
Julia Szeremeta to 20-latka, która uważa się za najlepszą pięściarkę świata. I to bez podziału na kategorie wagowe. Na razie na dowód wielkości ma olimpijskie srebro. Pewnie czuje niedosyt, bo cały czas powtarzała, że chce tu złota. Ale tego złota nie była w stanie zdobyć – takie są fakty.
Tej walki nie dało się wygrać
Nie, to nie będzie tekst o płciach, podejrzeniach, dziwnych dyskwalifikacjach i odwieszeniach. Lin Yu-Ting przez lata walczyła, osiągała sukcesy (w 2018 roku była mistrzynią świata) aż nagle w ubiegłym roku Rosjanin Kremlow, który jest szefem Międzynarodowej Federacji Boksu, wykluczył ją z mistrzostw świata. W oparciu o testy płci. Międzynarodowy Komitet Olimpijski uznał, że te testy były niewiarygodne i nielegalne i zaprosił Tajwankę do walki o olimpijskie medale.
Trzeba powiedzieć wprost – tę szansę Lin Yu-Ting świetnie wykorzystała. Była doskonale przygotowana i robiła świetny użytek ze swoich warunków. Szeremeta była aktywna, dobrze pracowała na nogach, dzielnie się broniła i próbowała kontrować, ale jednak dużo wyższa Tajwanka (175 cm do 165 cm) prawie wcale nie pozwalała Polce przedrzeć się przez swoje ręce. Wyglądała jak ośmiornica, jak pająk. I wygrała zasłużenie, jednogłośnie.
Co warte podkreślenia – po walce i po ogłoszeniu werdyktu Szeremeta pogratulowała przeciwniczce, a nawet ją wyściskała. Następnie chwilę zatańczyła dla kibiców licznie zgromadzonych na trybunach kortu centralnego Roland Garros. Brawo, jest się z czego cieszyć!
Na olimpijski medal dla Polski w boksie czekaliśmy 32 lata – od brązu Wojciecha Bartnika na igrzyskach Barcelona 1992. A na polski finał czekaliśmy aż 44 lata. Wtedy w Moskwie Paweł Skrzecz zdobył srebro. Ale wtedy w sumie w boksie mieliśmy pięć medali (jeszcze cztery brązowe). Wierzmy, że teraz srebro Szeremety to początek odrodzenia polskiej szkoły boksu.