Natalia Kaczmarek była jedną z głównych kandydatek do medalu olimpijskiego w Paryżu. Jej notowania znacząco urosły po tym, jak zdobyła w czerwcu mistrzostwo Europy, bijąc wieloletni rekord Polski należący do legendarnej Ireny Szewińskiej. Przed igrzyskami wyśrubowała go o kolejne setne sekundy. Było zatem pewne, że będzie mocna.
Natalia Kaczmarek wiedziała doskonale, jak dobrze jest przygotowana, musiała zrobić swoje. Zdobyła brązowy medal igrzysk olimpijskich w Paryżu! Nie mogła rywalizować z mistrzynią olimpijską, Marileidy Paulino. Srebrna medalistka, Salwa Eid Naser, także była w finale poza zasięgiem Polki. Ale nasza reprezentantka zaliczyła bardzo dobry finisz, uciekła Rashidat Adeleke na ostatniej prostej i pomknęła po brąz.
Medal Kaczmarek jest historyczny pod wieloma względami. Ona sama ma już trzy medale olimpijskie. W Tokio zdobyła złoto w sztafecie mieszanej 4x400 m i srebro w sztafecie kobiecej na tym samym dystansie. Jak wyliczył Tomasz Spodenkiewicz, prowadzący twitterowe konto Athletics News, Kaczmarek jest trzecią polską biegaczką w historii IO z kompletem medali, gdzie każdy jest w innym kolorze. Wcześniej takim wyczynem mogły się pochwalić tylko Szewińska i Teresa Ciepły.
Kaczmarek zakończyła 9 sierpnia 2024 r. okres 48 lat czekania na medal na 400 metrów. Ostatni wywalczyła Irena Szewińska w 1976 r., w Montrealu została mistrzynią olimpijską, bijąc ówczesny rekord świata.
26-latka zdobyła dla Polski pierwszy indywidualny medal w biegowych konkurencjach kobiecych w XXI w. Trzy lata temu podobna sztuka udała się Patrykowi Dobkowi w męskich biegach indywidualnych (brąz na 800 metrów).
Brąz Kaczmarek to 18. brązowy medal olimpijski w lekkoatletyce w historii Polski, a 67. w ogóle. W całej historii zdobyliśmy jeszcze 29 złotych i 20 srebrnych medali lekkoatletycznych na IO. To dyscyplina, w której mamy najwięcej medali olimpijskich w historii.