Adrianna Sułek-Schubert zrobiła wszystko, co w jej mocy, by jak najlepiej przygotować się do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Będąc w ciąży, dużo ćwiczyła. Nie odpoczywała też długo po porodzie, bo już 18 dni później wstawiła do sieci wideo z treningu. Przybyła już do Francji, gdzie w czwartek rozpoczęła rywalizację w siedmioboju i to od mocnego akcentu. Wygrała swój bieg na dystansie 100 m przez płotki z czasem 13,32 s, co rzecz jasna było jej najlepszym wynikiem w sezonie. Nieco gorzej poszło jej w drugiej konkurencji, a więc skoku wzwyż. Zaliczyła jedynie 1,77 m, a triumfowała Nafissatou Thiam z wynikiem 1,92 m. W związku z tym Polka spadła na 10. miejsce w klasyfikacji.
Sułek-Schubert postanowiła podzielić się z kibicami wrażeniami z występu w pierwszych konkurencjach. Udostępniła dość wymowny wpis w mediach społecznościowych, w którym nieco uspokoiła fanów i zapewniła, że w kolejnych godzinach powinno pójść jej jeszcze lepiej. "Wygrana swojej serii z czasem 13,32 s i przysłowiowa torba w skoku wzwyż. 177 cm. Jeszcze nie wróciła moja motoryka i technika. O resztę konkurencji jestem spokojna" - podkreślała siedmioboistka na X.
A na tym nie zakończyła. Sułek-Schubert określiła też jasny cel na kolejne konkurencje. Jej słowa napawają optymizmem. "Walczę o SB i kto wie? Może jakieś PB?" - dodawała Polka. "SB" to skrót od "season best", co w tłumaczeniu na język polski oznacza "najlepszy wynik w sezonie". Z kolei "PB" to "personal best", a więc rekord życiowy.
Na jej wpis pozytywnie zareagowali internauci. "Dla mnie już wygrałaś niezależnie od miejsca, które zajmiesz. Dawaj z siebie wszystko", "Walcz Ada", "Trzymamy kciuki", "Pozytywne szaleństwo", "Baw się tymi igrzyskami" - pisali.
Na naszą rodaczkę czeka jeszcze pięć konkurencji. Najpierw powalczy w pchnięciu kulą. Następnie wystąpi w biegu na 200 m. Te dwie rywalizacje zaplanowano na czwartek 8 sierpnia, kolejno w godzinach 19:35 i 20:55. Z kolei w piątek wystartuje w skoku w dal, rzucie oszczepem oraz biegu na 800 m.
Polka nie znajduje się w gronie faworytek do medalu, ale postara się sprawić sensację i powalczyć o kolejny krążek dla Polski. Tych nasz kraj w dorobku ma sześć - jeden złoty, jeden srebrny i cztery brązowe. Medale zapewnione mają też polscy siatkarze i Julia Szeremeta. Przed nimi finał, więc powalczą o nagrodę z najcenniejszego kruszcu. W najgorszym wypadku skończą ze srebrem.