Kajakarstwo to dyscyplina, która w ostatnich latach dostarczała nam medali na igrzyskach olimpijskich. Głównie jednak w kategorii K-2 na dystansie 500 m. Polki zdobywały brąz w Londynie, Rio de Janeiro oraz srebro w Tokio.
Na ostatnich igrzyskach Polki wywalczyły też brąz w czwórce na tym samym dystansie. Karolina Naja, Anna Puławska, Justyna Iskrzycka oraz Helena Wiśniewska w Japonii ustąpiły jedynie Węgierkom i Białorusinkom.
Na igrzyskach w Paryżu Polki wystąpiły w połowicznie zmienionym składzie. W stolicy Francji wystartowały Naja oraz Puławska, a Iskrzycką i Wiśniewską zastąpiły debiutantki na igrzyskach, czyli Adrianna Kąkol i Dominika Putto.
Rywalizację w Paryżu Polki zaczęły we wtorek. Tego dnia nasze zawodniczki zajęły trzecie miejsce w swoim wyścigu i bezpośrednio awansowały do finału. Polki uzyskały czas 1:33.87 i ustąpiły Nowozelandkom (1:32.40) oraz Hiszpankom (1:32.92).
W drugim wyścigu lepsze wyniki miały też jednak Niemki (1:32.34), Węgierki (1:33.42) oraz Chinki (1:33.64). Wyniki z kwalifikacji - niestety - znalazły odzwierciedlenie w finale. Tym razem Polkom nie udało się wywalczyć medalu.
Rywalizacja od samego początku była bardzo zacięta. Na prowadzenie wysunęły się jednak Nowozelandki, które ostatecznie doprowadziły je do końca i to one z czasem 1:32.20 zdobyły złoty medal. Chociaż goniły je Niemki, to one ostatecznie uzyskały czas 1:32.62.
Do ostatnich metrów toczyła się walka o brąz. O ten medal walczyły Węgierki i Polki. Obie ekipy wpadły na metę w jednakowym niemal czasie. Ostatecznie brąz wywalczyły Węgierki, które uzyskały czas 1:32.93. Polki ukończyły rywalizację z czasem 1:33.17.
Kolejne miejsca zajęły kolejno Chinki, Hiszpanki, Norweżki oraz Australijki. Na IO w K-2 wystąpią jeszcze Naja oraz Puławska.