Ewa Swoboda szczera aż do bólu. Nie czuje się bezpieczna

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Ewa Swoboda została dziewiątą sprinterką igrzysk olimpijskich Paryż 2024 w biegu na 100 metrów. Polce zabrakło 0,01 s, żeby mogła pobiec w finale. - Ciężko mi jest być szczęśliwą - mówiła grupie dziennikarzy z naszego kraju. A zapytana czy teraz w ramach odpoczynku zamierza pójść pozwiedzać Paryż, odpowiedziała, że nie, ponieważ nie czuje się w nim bezpiecznie.

Po szóstym miejscu na ubiegłorocznych mistrzostwach świata Ewa Swoboda potwierdziła przynależność do grona najlepszych sprinterek. Ale wielka szkoda, że nie zdołała wystąpić w finale biegu na 100 metrów na igrzyskach olimpijskich Paryż 2024.

Zobacz wideo Anita Włodarczyk przetestowała kartonowe łóżko w wiosce olimpijskiej. Zobaczcie jak wypadł test

Swobodzie zabrakło zaledwie 0,01 s, żeby awansowała do finału (w półfinale miała czas 11,08 s). Znacznie lepszy wynik - 10.99 s - Swoboda uzyskała dzień wcześniej w eliminacjach. Ale wtedy na Stade de France panowały inne warunki: nie było tak wietrznie i wilgotno.

- Ten piątkowy wynik pozwolił mi myśleć, że jest dobrze. Ten czas osiągnęłam w południe, a to pozwalało myśleć, że wieczorem może być jeszcze szybciej. To jest jednak inny dzień i inne bieganie. Nie będę też zwalała na okres, który teraz mam. Po prostu zabrakło jednej setnej sekundy. Może zabrakło cierpliwości. Nie wiem, co się stało - analizowała Swoboda.

Zawodniczka zapowiedziała, że poprawić swoje dziewiąte miejsce z tych igrzysk spróbuje za cztery lata, na igrzyskach w Los Angeles. Wtedy będzie miała 31 lat. I uważa, że nadal będzie należała do światowej czołówki.

Kawał roboty. Ale jest „ale"

Stałą przynależność do grona najlepszych Swoboda potwierdziła w Paryżu. Ale przyznała, że nie spełniła marzenia. - Ciężko mi jest być szczęśliwą - mówiła po półfinałach. - Ja wiem, że to jest kawał super roboty, że to jest fajna sprawa. Ale, no, to za mało - dodawała szczerze.

Na pytanie czy teraz zamierza dokądś się wybrać i coś zobaczyć w dniach między swoim startem indywidualnym a rywalizacją sztafet 4x100 m, Swoboda odpowiedziała wprost: – Nie, nie, bo nie uważam, żeby to było dobre miejsce, żeby dziewczyny same chodziły po Paryżu. Pozwiedzam sobie wioskę, bo nie byłam w kilku miejscach. Jutro mój brat przychodzi do wioski, jest tutaj, co było dla dużym zaskoczeniem dla mnie. Tak więc jutro spędzę rodzinny dzień i będę miała luz.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...