W piątek odbyła się ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu. Impreza, która odbyła się na Sekwanie, wywołała sporo kontrowersji. Najwięcej wywołało odtworzenie obrazu "Ostatnia Wieczerza", którego autorem jest Leonardo da Vinci. Aranżacja mocno różniła się od wersji, którą znamy. W ten sposób chciano oddać szacunek dla odmienności płci czy kultury.
- Ci sami ludzie, których do pasji doprowadził niedawno prof. Bralczyk, pisząc, że pies zdycha, a nie umiera, tym razem dyktują katolikom, co mają widzieć w ceremonii otwarcia i jak mają się czuć. Gdzie się podziała ta słynna empatia, którą lewa strona sceny politycznej ma nawet dla zwierząt futerkowych? Bierzcie przykład z Mélenchona. Igrzyska to nie miejsce, by okazywać brak szacunku komukolwiek - pisał w komentarzu Michał Kiedrowski ze Sport.pl.
Teraz na temat ceremonii otwarcia IO w Paryżu wypowiedział się Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy Władimira Putina, prezydenta Rosji.
- Podobał mi się pomysł reżysera. To pierwszy raz, kiedy miasto zostało areną ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich. Sam w sobie pomysł wydawał się bardzo niezwykły i piękny. Super zobrazowano piękno Paryża. Można powiedzieć, że to była bardzo fajna ceremonia otwarcia, gdyby tylko nie te przerażające ekscesy, które zaplanowali scenarzyści. Były przerażające, obrzydliwe. To była łyżka dziegciu w beczce miodu - powiedział Pieskow w rozmowie z radiem "Komsomolskaja Prawda".
Kilka miesięcy temu Pieskow skrytykował MKOl oraz fakt, że w igrzyskach olimpijskich jest tak mało Rosjan, bo zaledwie piętnastu.
- Nie zgodzę się, że następuje upadek MKOl-u, ale na pewno dewaluacja i upolitycznienie. Prawdopodobnie wisi nad nimi groźba upadku. Muszą mocno przemyśleć decyzje podejmowane w sprawie naszego kraju. Obowiązują tam "podwójne standardy", bo na inne kraje przymyka się oko. Sport powinien być wolny od polityki. Ruch olimpijski pozbawiony Rosji staje się biedniejszy i traci swój poziom - powiedział wtedy Dmitrij Pieskow.
Igrzyska olimpijskie można oglądać w TVP 1, TVP 2, TVP Sport, Eurosporcie oraz na platformie Max. Impreza potrwa do niedzieli, 11 sierpnia.