"Chińscy dziennikarze szaleli w euforii, a polscy łapali się za głowy. Niektórzy nawet klęli, gdy Iga Świątek w zaskakujący sposób roztrwoniła prowadzenie 4:0 w drugim secie. Polska tenisistka, która zwykle czuje się na korcie centralnym w Paryżu, jak u siebie, tym razem nie była sobą. W końcówce spotkania ciszę na trybunach przerwał płacz dziecka. Chwilę potem płakali najzagorzalsi kibice Świątek, bo ta przegrała 2:6, 5:7, tracąc szanse na olimpijskie złoto" - pisała Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl, która w Paryżu przyglądała się meczu Igi Świątek z Qinwen Zheng.
- Miałam dziurę na bekhendzie. To jest zazwyczaj moje najmocniejsze uderzenie, a dzisiaj nie byłam dobrze technicznie ustawiona, pewnie też ze względu na napięcie. Graliśmy dzień po dniu, nie było kiedy tego doszlifować. Oczywiście to żadne wytłumaczenie, Zheng doskonale to wykorzystała. Z tego jak się ten mecz potoczył, dokładnie to wynika. No więc... no po prostu... zwaliłam - mówiła Świątek w rozmowie z Eurosportem. Potem nie dała rady odpowiedzieć na kolejne pytanie, gdyż łzy napłynęły jej do oczu i doszło do zakończenia wywiadu.
Nagranie z tego wywiadu błyskawicznie obiegło media społecznościowe. "Iga Świątek we łzach po porażce z Qinwen Zheng na igrzyskach. Bardzo smutno to widzieć. Tak bardzo tego chciała. Jednak powinna być dumna z tego, czego dokonała na tym korcie. Cztery tytuły Roland Garros w wieku 23 lat są szaleństwem. Głowa do góry" - napisano na profilu The Tennis Letter.
"Prawdopodobnie poddała się zbyt dużej presji", "Szaleństwem jest to, że jest tak młoda, osiągnęła tak wiele, a może jeszcze więcej, jeśli nauczy się lepiej opanowywać stany lękowe. Za cztery lata zdobędzie złoto", "Przeżyje to", "Następnym razem, ciągle jest młoda" - pisali fani w komentarzach do powyższego wpisu. Inni zwracali uwagę na to, że igrzyska są "okrutnym" turniejem, gdyż są tylko raz na cztery lata i "nigdy nie wiadomo, co się wydarzy".
Na wywiad Świątek zareagowali także polscy fani. "Niech ktokolwiek powie, że się nie stara, że przyjechała na wycieczkę, że bardzo dobrze jej, że przegrała, wstydzilibyście się za te słowa", "Zawiódł bekhend... Tylko dlaczego akurat w półfinale na igrzyskach", "Ależ mi jej żal. Męczyła się od początku tego turnieju, widać, że jej zależy. Kompletnie inna postawa od chociażby tej Agnieszki Radwańskiej z IO w Londynie w 2012 roku. Iga, zagraj już bez ciśnienia, zdobądź ten brąz. Dla nas i tak jesteś przykładem sportowca i jesteśmy dumni", "Jak mi jest jej szkoda, głową do góry i jutro po brąz" - napisali kibice.
Idze Świątek pozostaje gra na brązowy medal igrzysk olimpijskich. Jej rywalką w tym spotkaniu będzie przegrana rywalizacji Donna Vekić - Anna Karolina Schmiedlova. Mecz o brąz zostanie rozegrany w piątek 2 sierpnia. Relację z tego spotkania będzie można śledzić na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.