Navratilova oceniła zachowanie Świątek na igrzyskach. Bez ogródek

Mecz Igi Światek z Danielle Collins w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu pozostawił spory niesmak. Nie chodziło jednak o grę obu pań, a o zachowanie w trakcie i po spotkaniu. O dziwo spore kontrowersje wzbudziła też nieco przedłużona przerwa toaletowa dla Polki. Tę sytuację postanowiła skomentować nawet absolutna legenda - Martina Navratilova.
Iga Świątek i Martina Navratilova
REUTERS/Edgar Su, Sport.pl

Iga Świątek wygrała z Danielle Collins 6:1, 2:6, 4:1 w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu. Amerykanka z powodu kontuzji wycofała się ze spotkanie w trzecim secie, a na koniec spięła się na korcie i rzuciła kilka ostrzejszych słów do Polki. Po meczu uznała nawet liderkę światowego rankingu za fałszywą i nieszczerą.

Zobacz wideo Przemysław Babiarz zawieszony! Polacy reagują: Obrzydliwe

Nie wiadomo, czym Świątek tak zdenerwowała rywalkę. W trakcie gry Polka została przez nią trafiona piłką w okolice mostka i potrzebowała chwili, by dojść do siebie. Z kolei po drugim secie Świątek udała się na przerwę toaletową, która wywołała niemałe oburzenie.

Martina Navratilova komentuje zachowanie Igi Świątek. Miło raczej nie jest

Przerwa toaletowa oczywiście przysługiwała Świątek, a Polka wykorzystała ten czas również na przebranie się. Po meczu mówiła, że asystująca jej sędzia wprost przyznała, że ma tyle czasu, ile potrzebuje. Pod koniec kibice zaczęli jednak gwizdać, bo przerwa nieco się przedłużała. Niezadowolona tym faktem była również Collins, która przerwała też mecz wcześniej i udała się z fizjoterapeutką do szatni w celach medycznych. 

"Jeśli od drugiego seta utrzymamy wynik po dłuższych przerwach poza kortem, to teraz między Igą Świątek a Danielle Collins jest 1:1. To wszystko wydaje się dalekie od ideału" - pisał o tej sytuacji amerykański, legendarny dziennikarz i pisarz tenisowy Christopher Clarey. Przerwy najwyraźniej mu się nie podobały.

Zresztą tak samo jak Martinie Navratilovej. 18-krotna zwyciężczyni Wielkich Szlemów odpowiedziała na wpis i podprogowo skrytykowała Igę Świątek. "Zgadnij, ile razy poszłam do toalety w trakcie moich 1700 meczów w całej karierze?" - napisała do dziennikarza amerykańsko-czeska legenda. "Zgaduję, że nie muszę zgadywać" - odpisał Clarey. 

Legendzie najwyraźniej nie podoba się fakt, że Świątek skorzystała z przerwy toaletowej. Trudno jednak walczyć z fizjologią, zwłaszcza że takie przypadki są przewidziane w regulaminie i Polka skorzystała z niego całkiem "legalnie". 

W półfinale igrzysk Iga Świątek zagra z Qinwen Zheng, która w 1/4 finału pokonała Angelique Kerber po trzysetowym boju. Starcie ma rozpocząć się o godzinie 12:00 w czwartek 1 sierpnia. 

Więcej o: