Polski medalista rozpłakał się przed dziennikarzami. "Trzy razy"

Dominik Czaja
screen, TVP Sport

- Chciałbym podziękować mojej żonie, która dopingowała przed telewizorem, razem z moim synem, który urodził się miesiąc temu. Widziałem go trzy razy - mówi Dominik Czaja. Twardzi mężczyźni z wioślarskiej czwórki zafundowali nam takie emocje, jakie są solą igrzysk. Czaja, Fabian Barański, Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup wywalczyli brąz w czwórce podwójnej. Tej, która na igrzyskach w Tokio i Rio zajmowała czwarte miejsca. Parszywe czwarte miejsca - jak słyszymy.

Wioślarze Dominik Czaja, Fabian Barański, Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup tworzą czwórkę podwójną, której serdecznie dziękujemy. Za trzeci dla Polski medal na igrzyskach olimpijskich Paryż 2024. Ta czwórka to ekipa, której należy się więcej niż "dzięki". Tu jest kogo podziwiać.

Czaja i Barański byli w osadzie, która trzy lata temu zajęła czwarte miejsce na igrzyska w Tokio. Biskup i Ziętarski otarli się o medal w Rio, zajmując czwarte miejsce w 2016 roku.

- Były parszywe czwarte miejsca, a teraz jest medal. Wreszcie! Jest duma i wielka radość z sukcesu chłopaków. I jest łezka wzruszenia, bo patrząc na nich człowiek, sobie przypomina te własne sukcesy sprzed lat – mówi Sport.pl Michał Jeliński.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...