W poniedziałkowy wieczór widzieliśmy, jak Iga Świątek odpoczywa nad jeziorem w Lasku Bulońskim. To mający ponad 800 hektarów park niedaleko kortów Roland Garros. Prawdopodobnie w tym rejonie podczas igrzysk Paryż 2024 mieszka najlepsza tenisistka świata. Z kilku przyczyn Iga nie chciała zamieszkać w wiosce olimpijskiej z większością reprezentacji Polski.
W poniedziałek Iga Świątek pokonała Diane Parry 6:1, 6:1 w drugiej rundzie olimpijskiego turnieju tenisa na igrzyskach Paryż 2024. A już we wtorek około godziny 19 Polka zmierzy się w trzeciej rundzie z Chinką Xiyu Wang.
Przed pojedynkiem z wysoką (182 cm), silną fizycznie rywalką Iga ładowała baterie w typowy dla siebie sposób. Nie jest tajemnicą, że Świątek bardzo lubi przebywać nad wodą. A w Lasku Bulońskim wody jest dużo – stworzono tam dwa sztuczne jeziora i osiem stawów, które połączono trzema strumieniami.
To prawie trzy Central Parki
Cały Lasek Buloński to bardzo duży park – jest dwa i pół raza większy od nowojorskiego Central Parku (ma ponad 300 hektarów). Bois de Boulogne znajduje się tuż za ogrodzeniem Stade Roland Garros. Wystarczy wyjść bramą za kortem centralnym przy stalowym pomniku Rafaela Nadala, przejść przez ulicę i już można odpoczywać w cieniu drzew.
Polscy dziennikarze pracujący na igrzyskach Paryż 2024 często przemierzają Lasek Buloński w drodze do położonego w nim Domu Polskiego. Tam odbywają się olimpijskie ślubowania naszych sportowców i tam kibice zbierają się na wspólne przeżywanie startów naszych zawodników.
Świątek ma w Paryżu swoją stałą bazę
W poniedziałek przekonaliśmy się, że przy jeziorze położonym mniej więcej kilometr od Maison Polonaise można spotkać Igę. Wygląda na to, że gdzieś w tych okolicach znajduje się jej stała baza. Stała, bo Świątek w trakcie igrzysk mieszka w sprawdzonym miejscu – tam, gdzie podczas Roland Garros (ten wielkoszlemowy turniej odbywa się co roku na przełomie maja i czerwca, a Świątek wygrała go już cztery razy).
Nawet w poniedziałek tuż po swoim meczu Iga potwierdzała, że tak jest. - Znam bardzo dobrze okolicę, więc chodzę do parków, ale kiedy nie pada, więc w ostatnie dni nie chodziłam. Mam tu też hulajnogę elektryczną, więc kierowcy muszą uważać – śmiała się. - Właściwie wszystko robię tak samo [jak na Roland Garros], bo ja jestem rutyniarą, lubię mieć spokój i lubię z wyprzedzeniem wiedzieć, co będę robiła – dodawała.
To dlatego Świątek nie chciała mieszkać w wiosce olimpijskiej
Między innymi z tego powodu Świątek nie chciała zamieszkać w wiosce olimpijskiej razem z większością reprezentacji Polski. Drugim powodem była jej rozpoznawalność. Oczywiście Iga nie jest (jeszcze) aż tak popularna jak na przykład koszykarze NBA, o których niemal wszyscy sportowcy na igrzyskach mówią, że chcieliby ich spotkać. Ale z pewnością Iga w wiosce cieszyłaby się zainteresowaniem wielu różnych zawodników z wielu krajów. Odmawiać im wspólnych zdjęć byłoby niezręcznie. Ale chować się i nie odpoczywać jak należy – to byłoby niemądre.
Gdzie dokładnie mieszka Iga – nie wiemy. To najpilniej strzeżona tajemnica w naszej kadrze. I dobrze, walka o olimpijski medal wymaga spokoju i skupienia. Zwłaszcza że turniej pędzi – w sobotę Świątek grała pierwszą rundę, a już we wtorek może awansować do ćwierćfinału. Miejmy nadzieję, że przez jeszcze kilka dni Iga będzie świetnie wykonywała swoją robotę, a po niej będzie mogła wyjść ze swoistego ukrycia i zrealizować plan, jakim w poniedziałek się z nami dzieliła.
Jaki to plan? - Super, że mamy mocny zespół i że atmosfera jest świetna. Chociaż ja zaczerpnę jej więcej, dopiero jak skończę swoje zawody. Mam nadzieję, że zostanę wtedy w Paryżu na kilka dni, żeby oglądać naszych sportowców. Chciałabym zobaczyć przede wszystkim siatkarki i siatkarzy, w hali i plażowych. I koszykarzy 3x3. Chciałabym też pójść na gimnastykę, żeby tego doświadczyć. Ogólnie sporo jest sportów, które chciałabym zobaczyć, bo wielu nie widziałam jeszcze nigdy na żywo. Mam nadzieję, że zostanie mi kilka dni i każdego dnia będę w stanie zobaczyć inne sporty – mówi Iga.
***
Zapraszamy do lektury naszego Magazynu Sport.pl na igrzyska w Paryżu. Świetni autorzy, piękne teksty, zaskakujące tematy – nie zawsze o samym sporcie, ale zawsze wokół niego. Usiądźcie wygodnie i poczytajcie >>> Magazyn.Sport.pl.