Przemysław Babiarz podpadł Telewizji Polskiej komentarzem dot. piosenki "Imagine" autorstwa Johna Lennona podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu. "Świat bez nieba, narodów, religii i to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety" - mówił Babiarz w trakcie transmisji. Władze telewizji publicznej podjęły decyzję o zawieszeniu Babiarza, co oznacza, że nie będzie miał już możliwości komentowania wydarzeń sportowych w trakcie igrzysk.
"Szanowni Państwo, wzajemne zrozumienie, tolerancja, pojednanie - to nie tylko podstawowe idee olimpijskie, to także fundament standardów, którymi kieruje się nowa Telewizja Polska. Nie ma zgody na ich łamanie" - przekazało TVP w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Jak nietrudno się domyślić, sprawa Babiarza trafiła do mediów na całym świecie, które szeroko rozpisywały się na temat decyzji telewizji.
- Wydaje mi się, że twórczość artystyczną można interpretować na różne sposoby i nikt nie powinien tego zabraniać. Widzę, że u nas zapanowała jakaś nowość, że jednak nie wolno przedstawiać swojego punktu widzenia - to słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który krótko odniósł się do tej decyzji TVP. "Babiarz pracę przy paryskiej imprezie zakończył, zanim na dobre ją zaczął. I, jak słyszymy, to może być jego koniec w TVP. Nawet jeśli dziennikarze i eksperci stacji szykują list z głosem poparcia komentatora" - pisał Kacper Sosnowski ze Sport.pl.
Milczenie przerwał też Jakub Kwiatkowski, dyrektor TVP Sport, który opublikował długi wpis na portalu X. "Rozmawiałem o tym z Przemkiem i wierzyłem, że będzie potrafił oddzielić swoje osobiste poglądy od pracy i wykonywać ją najlepiej jak potrafi. Tak się jednak nie stało, więc kolejny raz nie jestem już w stanie stanąć w Przemka obronie i zaakceptowałem decyzję władz Telewizji Polskiej" - napisał Kwiatkowski, który jednocześnie zaznaczył, że Babiarz nie został zwolniony z TVP.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) wydała komunikat, w którym poinformowała o wszczęciu postępowania ws. zawieszenia Babiarza przez Telewizję Polską. "Postępowanie wyjaśni, czy nie naruszono polskiego prawa poprzez ograniczenie dziennikarzowi wolności do wypowiedzi i wyrażenia opinii, co wprost zagwarantowane jest w Konstytucji RP oraz innych ustawach (Prawo prasowe, ustawa o radiofonii i telewizji)" - czytamy w komunikacie.
"Do nadawcy wysłano pismo o przesłanie w trybie pilnym materiału emisyjnego i przedstawienie stanowiska w sprawie. W związku z tym zdarzeniem do KRRiT wpływają skargi" - dodaje organ państwowy.
Postępowanie postanowił wszcząć Maciej Świrski, szef KRRiT. "Nakazałem wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie zawieszenia red. Przemysława Babiarza pod kątem sprawdzenia, czy nie naruszone zostało prawo do wolności wypowiedzi dziennikarza" - pisał Świrski 27 lipca br.