Zmiany w polskiej kadrze na igrzyska w Paryżu! Ogłosili w środku nocy

Spore i zaskakujące zmiany w naszej kadrze na igrzyska olimpijskie ogłosił Polski Związek Jeździecki. Chodzi o konkurencję WKKW, czyli Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego. Polska reprezentacja została wybrana przez kadrę trenerską, która została jednak zmuszona do korekt w ostatniej chwili. Dlaczego doszło do roszad i kto najwięcej na nich stracił?
OLYMPICS/
Kirby Lee / USA TODAY Sports via Reuters Con

Jeździectwo na igrzyskach olimpijskich składa się z trzech konkurencji: ujeżdżenia, skoków przez przeszkody oraz wspomnianego już WKKW. Nasza reprezentacja nie należy do ścisłej czołówki, w samym ujeżdżeniu po raz ostatni braliśmy udział w Londynie w 2012 roku. Jednak do Paryża pojechali nasi jeźdźcy oraz ich konie we wszystkich konkurencjach. 

Zobacz wideo Łukasz Kaczmarek: To jest świetna wizytówka ligi, że tak wielu utalentowanych siatkarzy będzie występowało na igrzyskach

Polska powalczy o niespodziankę?

Kadry wybierali selekcjonerzy, ponieważ minima kwalifikacyjne wywalczyły aż 24 konie oraz 22 zawodników. Ostatecznie Polska w każdej konkurencji będzie mieć po trzech reprezentantów z pierwszego składu oraz jednego rezerwowego. Plany nieco się jednak zmieniły, o czym w nocy z 24 na 25 lipca niespodziewanie poinformował Polski Związek Jeździecki.

Nagłe zmiany w kadrze. Chodzi o zdrowie koni

Chodzi o konkurencję Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego, czyli najbardziej prestiżową ze wszystkich, bo i najbardziej wszechstronną, złożoną z trzech prób: ujeżdżenia, terenowej oraz skoków przez przeszkody. Pierwotnie Polskę reprezentować mieli Małgorzata Koryncka dosiadająca Canvalencii, Robert Powała i jego Tosca del Castegno oraz Paweł Warszawski na Lucindzie Ex Ani 4 z Wiktorią Knap i Quintusem w roli rezerwowych.

Teraz jednak zgodnie z komunikatem PZJ, Pawła Warszawskiego oraz jego klacz zastąpił Jan Kamiński dosiadający Jarda. Skąd taka zmiana i dlaczego w miejsce wymienionej dwójki nie weszła para rezerwowych? - Lucinda Ex Ani wraz z Pawłem Warszawskim pozostali w Haras de Jardy, ponieważ klacz przejawiała zmęczenie i sztab nie chciał narażać jej na obciążenia, dopóki nie wróci do swojej najlepszej formy. Quintus również po konsultacji ze specjalistami, pozostał koniem rezerwowym. Oba konie są pod stałą opieką weterynarza i fizjoterapeuty, czują się coraz lepiej, dlatego też nikt nie wraca do domu - czytamy na Facebooku Polskiego Związku Jeździeckiego.

Konkurencje jeździeckie w Paryżu rozpoczynają się w sobotę 27 lipca, a wspomniana konkurencja WKKW startuje o 9:30 na arenie w Wersalu.

Więcej o: