Kompromitacja na antenie TVN24. Niewiarygodne, że to powiedział [WIDEO]

Do startu igrzysk olimpijskich w Paryżu pozostało 99 dni, przygotowania idą pełną parą, zarówno wśród organizatorów, jak i sportowców i mediów. Wszystkiemu przygląda się Robert Korzeniowski, który w czwartek był gościem porannego pasma TVN24 "Wstajesz i Wiesz". Czterokrotny mistrz olimpijski zaliczył jednak poważną wpadkę, która nie poniosła się wtedy za bardzo po sieci. A jego wypowiedź była co najmniej nie na miejscu.

Jednym z nadawców igrzysk olimpijskich w Polsce jest Eurosport, który należy do grupy Warner Bros. Discovery. W mediach społecznościowych i w telewizjach związanych z grupą trwa promocja największej sportowej imprezy czterolecia. W takie akcje zaangażowała się stacja TVN24, ale na jej antenie doszło do dużej wpadki.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Korzeniowski podekscytowany igrzyskami

Robert Korzeniowski udzielał wywiadu w czwartek rano w programie "Wstajesz i Wiesz". Rozmowa dotyczyła igrzysk olimpijskich w Paryżu i sytuacji na 100 dni przed imprezą. Czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie nie ukrywał, że jest podekscytowany zbliżającymi się igrzyskami. Zaznacza też, że to teraz najważniejszy okres dla sportowców, którzy chcą wystartować.

- To jest taki moment, kiedy trzeba uświadomić sobie też, że nie ma już ani godziny do stracenia, nie ma zbędnych sekund, każdy gest się liczy, tutaj logistyka musi być opracowana absolutnie perfekcyjnie, bo zostało tylko sto dni - mówił były chodziarz.

Korzeniowski zachwyca się także planem na ceremonię otwarcia. Nie odbędzie się ona na stadionie, tylko na Sekwanie, rzece przepływającej przez Paryż.

- To jest niesamowite. Otwarcie historycznego miasta na igrzyska olimpijskie z całym swoim dobrobytem zabytkowym - to się w głowie nie mieści. Do tej pory przyzwyczajaliśmy się do gigantycznej ceremonii, która ma miejsce zawsze na stadionach olimpijskich, ale takie ceremonie gromadziły nie więcej niż 100 tysięcy ludzi i i oczywiście miliardy przed telewizorami. A tu ma być 600 tysięcy ludzi. Wizualizacje ceremonii sprawiają, że nie tylko sportowcy marzą o udziale w igrzyskach, ale też kibice - powiedział.

Niewiarygodna wpadka Korzeniowskiego

Korzeniowski też wspomniał o planach Warner Bros. Discovery na IO. Wtedy zaliczył potężną wpadkę, mówiąc, że pojawią się materiały z udziałem Kobe'ego Bryanta. Słynny koszykarz zginął w katastrofie śmigłowca w styczniu 2020 r. Łącznie z nim życie straciło wtedy dziewięć osób, w tym jego córka, Gianna.

- Będziemy częścią wielkiej rodziny Warner Bros. Discovery, z dostępem do największych gwiazd światowego sportu, choćby nawet takich jak Kobe Bryant, który będzie też z nami, gwiazdy światowego tenisa... - mówił Korzeniowski na antenie TVN24.

Trudno wytłumaczyć taką pomyłkę Korzeniowskiego, czy wynikała ona z ekscytacji na myśl o IO podczas wywiadu, czy po prostu pomylił Bryanta z innym koszykarzem. Ale taka wypowiedź nie powinna paść, tym bardziej w programie na żywo.

Oburzenie wypowiedzią byłego lekkoatlety wyraził Maciej Zieliński. Skomentował to krótko i wymownie.

"Panie Korzeniowski... Jezusie!" - napisał na Twitterze były koszykarz.

Kobe Bryant to jeden z najlepszych koszykarzy w historii NBA, pięciokrotny mistrz ligi, siedem razy grał w finale, 18 razy brał udział w Meczu Gwiazd, dwukrotny mistrz olimpijski z kadrą USA (Pekin 2008, Londyn 2012). W 2017 r. zdobył Oscara w kategorii najlepszy krótkometrażowy film animowany za film "Droga Koszykówko". Całą karierę grał w Los Angeles Lakers, został legendą klubu.

Igrzyska olimpijskie w Paryżu odbędą się w dniach 26 lipca - 11 sierpnia.

Ile medali zdobędą Polacy na igrzyskach olimpijskich w Paryżu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.