Wojna domowa w Rosji. Prezes wypalił: To zespół zagranicznych agentów

Dominik Senkowski
Rosja zaproponowała, że zorganizuje igrzyska olimpijskie
REUTERS/YouTube (Screen)

W Rosji panują coraz większe emocje w kwestii startu tamtejszych sportowców na igrzyskach w Paryżu. Szef Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego nazywa tenisistów "zespołem zagranicznych agentów". Minister sportu apeluje o spokój, a mistrzowie olimpijscy otwarcie bronią zawodników.

Kilka dni temu informowaliśmy o sporze, jaki panuje w Rosji na temat występu sportowców na igrzyskach. To dlatego, że warunki postawione Rosjanom i Białorusinom zakładają, iż jedynie jako zawodnicy neutralni będą mogli startować latem w Paryżu. Przewidziano zakaz państwowych flag, hymnów, a dopuszczeni zostaną jedynie sportowcy indywidualni. Zespoły rosyjskie i białoruskie nie wystartują w igrzyskach.

Krytycznie na temat obostrzeń wypowiedziała się m.in. Irina Winer, kierująca związkiem gimnastycznym w Rosji, w przeszłości utytułowana trenerka. - W mojej opinii oraz moich kolegów i gimnastyczek igrzyska są upolitycznione. Warunki, jakie postawiono naszym sportowcom, są niezwykle upokarzające. Czy nie jest to decyzja polityczna, która jest niekorzystna dla Rosji? - pytała Winer na łamach Sport-Express.ru. 

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...