Czeski "Blesk" informuje, że Pavel Svojanovsky w niedzielę gościł na specjalnych zawodach biegowych imienia srebrnej medalistki olimpijskiej Jarmily Kratochvolovej w Golcovie Jenikovie. 80-letni emerytowany wioślarz najpierw dopingował startujących na trasie, a następnie miał wręczyć medale najlepszym z nich. Wówczas doszło do tragedii.
Legenda czeskiego sportu tuż po zawodach pojawiła się w okolicach prowizorycznego podium, które organizatorzy umieścili na przyczepie ciężarówki. 80-latek był w dobrej formie, ale podczas wręczania medali niefortunnie potknął się i spadł z przyczepy na ziemię. Tam doznał poważnych obrażeń.
Niestety na miejscu nie było już służb medycznych, ponieważ te zakończyły pracę tuż po zakończeniu zawodów. Obecni na wydarzeniu zadzwonili po kartkę, a ta przetransportowała legendę czeskiego sportu do szpitala.
- Upadł prosto na głowę. Krwawił. Niestety sanitariusze odjechali zaraz po wyścigu, więc na karetkę musieliśmy czekać około pięciu minut - przekazał jeden z uczestników wydarzenia. Svojanovsky trafił do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować i jeszcze tego samego dnia zmarł. Miał 80 lat. Organizatorzy zawodów nie chcą komentować sprawy do momentu zebrania zarządu. Z kolei czeska policja zapowiedziała, że bada incydent i stara się określi, kto jest winny tragicznych wydarzeń.
Pavel Svonajovsky już w 1969 i 1971 r. został mistrzem Europy w wioślarstwie, startując w parze ze sternikiem. Z kolei w 1972 roku w Monachium wywalczył srebrny medal olimpijski, a cztery lata później w Montrealu stał na najniższym stopniu podium. Jego partnerem na pierwszych igrzyskach był o dwa lata młodszy brat Oldrich. Obaj zdobyli również brąz mistrzostw świata w 1974 roku.