Rosjanie przekraczają kolejną granicę. "To sportowe ludobójstwo"

Sporo wskazuje na to, że Rosjanie tracą powoli nadzieję na start ich sportowców na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Świadczyć może o tym wypowiedź szef Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego - Stanisława Pozdniakowa. - Wszystkie decyzje, jakie podjęli od lutego 2022 r., miały antyrosyjski charakter - powiedział o Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim.

Zaraz po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę rosyjscy i białoruscy sportowcy zostali wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji. W marcu Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) wydał zalecenie, w którym polecił dopuścić zawodników z tych krajów do zawodów, o ile ci nie popierają wojny i nie są w żaden sposób związani z armią.

Zobacz wideo Niezatapialny reprezentant Polski. "Absolutnie. Jestem pełen uznania"

Wszystko po to, by Rosjanie i Białorusini mogli wystartować w turniejach i zawodach kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Na razie nie wiadomo, czy zawodnicy z tych krajów wystartują we Francji, bo oficjalna decyzja jeszcze nie zapadła. Wiadomo jednak, że jeśli zobaczymy Rosjan i Białorusinów na igrzyskach, to tylko w statusie neutralnym. 

Przed tygodniem MKOl kolejny raz ukarał Rosję. Tym razem za to, że Rosyjski Komitet Olimpijski (ROC)  przyjął w poczet swoich członków organizacje sportowe z Doniecka, Chersonia, Ługańska i Zaporoża. Było to bezprawne zaanektowanie regionów Ukrainy, co stanowiło złamanie Karty Olimpijskiej.

Rozporządzenie MKOl nie miało jednak żadnego wpływu na to, czy sportowcy z Rosji zostaną dopuszczeni do rywalizacji w igrzyskach. Decyzja w tej kwestii dopiero zapadnie, a sprawa toczy się oddzielnym torem. W Rosji MKOl jest co chwilę krytykowany. W czwartek uderzył w niego szef ROC - Stanisław Pozdniakow.

"MKOl podejmował antyrosyjskie decyzje"

- Nie mamy żadnych złudzeń co do występu naszej drużyny na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Nasi koledzy z Lozanny opowiedzieli się po stronie konfliktu politycznego, a wszystkie decyzje, jakie podjęli od lutego 2022 r., miały antyrosyjski charakter - powiedział Pozdniakow.

- Chciałbym wierzyć w ideały olimpizmu i sportu, ale to, co zrobił MKOl, nazwałbym sportowym ludobójstwem. Sport powstał po to, by budować mosty między ludźmi. A one są obecnie burzone. Wierzę jednak, że jeszcze kiedyś sport wróci do swoich ideałów - dodał.

- Rosyjscy sportowcy zostaną przywróceni do międzynarodowej rywalizacji. Chcielibyśmy, by stało się to jak najszybciej. Mamy już dość tych kłótni. Musimy być gotowi do powrotu w każdej chwili. Nasze reprezentacje i nasi zawodnicy muszą być gotowi do rywalizacji. Do tego trzeba się odpowiednio przygotować - zakończył Pozdniakow.

IO w Paryżu odbędą się w dniach od 26 lipca do 11 sierpnia 2024 r.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.