Tak, to naprawdę o Rosjanach. "Dyskryminacja ze względu na narodowość"

Chociaż przywrócenie sportowców z Rosji i Białorusi do międzynarodowej rywalizacji wywołało duże niezadowolenie Zachodu, a część krajów wciąż nie akceptuje zawodników z tych krajów, to Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie zmienia swojego zdania. Co więcej, na sesji MKOl w Bombaju nie wykluczono, że i Rosjanie, i Białorusini wystartują na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

W marcu Międzynarodowy Komitet Olimpijski wydał zalecenie, które dopuszczało do międzynarodowej rywalizacji sportowców z Rosji i Białorusi. Zalecenie to zostało wydane po to, by zawodnicy z tych krajów mieli możliwość startu w turniejach kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Zobacz wideo Michał Probierz żartuje z debiutu. "Owce będą mi się śniły"

Chociaż decyzja ws. samych igrzysk jeszcze nie zapadła, to jasne było, że MKOl przymierza się do dopuszczenia Rosjan i Białorusinów do rywalizacji w stolicy Francji. Wiadomo jednak, że zawodnicy z tych krajów startowaliby pod neutralnym statusem, tzn. bez flagi państwowej i hymnu narodowego.

Zachowanie MKOl wzburzyło znaczną część Zachodu. Chociaż wiele krajów wciąż protestuje przeciwko startom Rosjan i Białorusinów, a część zawodników, którzy solidaryzują się z Ukrainą, nawet nie podaje im ręki, to MKOl wciąż nie zmieniło stanowiska. 

MKOl nie zmienia stanowiska ws. startu Rosjan i Białorusinów

W trakcie sesji MKOl w Bombaju głos w tej sprawie zabrał dyrektor departamentu stosunków z narodowymi komitetami olimpijskimi - James MacLeod.

- MKOl miał za zadanie znaleźć sposób na udział rosyjskich i białoruskich sportowców w międzynarodowych zawodach w neutralnym charakterze. Celem MKOl jest wyeliminowanie dyskryminacji sportowców ze względu na ich narodowość. Podkreślamy, że sportowcy nie powinni podlegać sankcjom za działania swoich rządów - powiedział MacLeod.

- Czasami dochodzi do ingerencji w niezależny proces decyzyjny ze strony federacji, których kraje nalegają na całkowite zawieszenie rosyjskich i białoruskich sportowców i uniemożliwienie im udziału w zawodach, a nawet odmawiają wydawania wiz. MKOl potępia taką ingerencję i dokładnie bada takie przypadki - dodał.

- Marcowe zalecenia MKOl dotyczące startów rosyjskich sportowców pozostają w mocy. Przypominamy jednak, że komitety olimpijskie Rosji i Białorusi nie otrzymały zaproszeń na igrzyska olimpijskie. MKOl zastrzega sobie jednak prawo do wydania ich w odpowiednim czasie - zakończył.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.