Holender celowo odpuścił walkę podczas igrzysk. I się tłumaczy

- Po prostu musiałem zrezygnować, bo w przeciwnym razie zostałbym zdyskwalifikowany. Prawdopodobnie zrujnowałbym też jego wyścig, a ja nie jestem takim dupkiem - wyjaśnił dziwne zachowanie w swoim biegu holenderski łyżwiarz szybki - Kai Verbij.
Zobacz wideo Wieczysta sunie w górę. Odważna deklaracja Peszki

Piotr Michalski zajął w piątek czwarte miejsce w wyścigu panczenistów na 1000 metrów na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Polak jechał w czwartej parze, a jego rywalem był Chińczyk - Ziwen Lian. Przejechał trasę w bardzo dobrym czasie 1:08.56, czym objął prowadzenie. Ostatecznie jednak Piotr Michalski przegrał medal o zaledwie osiem setnych sekundy! Nasz reprezentant stracił krążek po ostatnim, 15. przejeździe!

Maryna Gąsienica-DanielKuriozalna sytuacja w Pekinie. Wolny los, a Polacy nie znali rywala. Będzie walka o medale

"Nie jestem takim dupkiem"

Przed ostatnią parą Michalski zajmował jeszcze trzecie miejsce. W ostatnim wyścigu jechali Kanadyjczyk Lauren Dubreuil oraz Holender Kai Verbij. I to pierwszy z nich sprawił, że Michalski spadł z podium. Chociaż Dubreuil długo jechał kapitalnie i wydawało się, że pewnie sięgnie po złoto, to w końcówce popełnił błąd i stracił przewagę, czym dał nadzieję Michalskiemu.

W pewnym momencie jednak Kai Verbij przestał się ścigać. Wydawało się, że doznał kontuzji. Holender wyjaśnił jednak, że to nie uraz był przyczyną jego rezygnacji.

- Nie miałem wystarczającej prędkości, aby wyprzedzić go na zmianie pasa. Po prostu musiałem zrezygnować, bo w przeciwnym razie zostałbym zdyskwalifikowany. Prawdopodobnie zrujnowałbym też jego wyścig, a ja nie jestem takim dupkiem - przyznał Kai Verbij po wyścigu cytowany przez wtvbam.com.

Jego słowa można odczytać w ten sposób, że pomógł Kanadyjczykowi. Gdyby dalej jechał, to Dubreuil mógłby się dostosować do jego tempa.

Jego zachowanie docenił Kanadyjczyk. - Nie wiem jak mu podziękować. To było naprawdę profesjonalne i eleganckie posunięcie - powiedział Lauren Dubreuil.

Ostatecznie Kanadyjczyk zajął drugie miejsce, czym zepchnął Polaka na czwartą pozycję. Ostatecznie po złoto sięgnął Holender Thomas Krol, który o 0,4 sekundy wyprzedził Dubreuila. Trzecie miejsce zajął Norweg Haavard Lorentzen, który wyprzedził Polaka o zaledwie 0,08 sekundy.

Mimo złotego medalu olimpijskiego Krol nie był do końca zadowolony. Żałował bowiem, co stało się w biegu jego rodaka z Kanadyjczykiem.

- To po prostu smutne, że tak się dzieje, ponieważ Verbij jest moim najlepszym przyjacielem. Na pewno był na dobrej drodze do medalu, a ja bardzo mu kibicowałem i miałem nadzieję, że stanie obok mnie na podium. Boli mnie serce - powiedział Krol.

 

Absolutny rekord igrzysk pobity. Nikt nigdy nie zdobył więcej złotych medaliAbsolutny rekord igrzysk pobity. Nikt nigdy nie zdobył więcej złotych medali

Dla Piotra Michalskiego był to kolejny dramat, bo przypomnijmy, że wyścigu na 500 metrów zajął 5. miejsce, tracąc do medalu zaledwie 0,03 sekundy. - Piotrek Michalski przegrał dwa medale o w sumie gów... 0,11 sekundy. To jest nienormalne! Trener Tuomas Nieminen właśnie płacze. Drugi raz na tych igrzyskach - mówił w rozmowie ze Sport.pl Konrad Niedźwiedzki.

Więcej o: