Świat współczuje "pokrzywdzonemu dziecku". "Okropne sceny". Wstrząsający występ Walijewej

"I nagle robi się żal 15-letniego dziecka. Okropne sceny", "Dziewczynie trzeba współczuć" - tak komentowano program dowolny w wykonaniu Kamiły Walijewej na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. 15-letnia łyżwiarka figurowa popełniała błąd za błędem i zakończyła rywalizację bez medalu.

Kamiła Walijewa bez medalu w rywalizacji solistek na igrzyskach olimpijskich w Pekinie! Prowadząca po programie krótkim 15-letnia Rosjanka popełniała w programie dowolnym błąd za błędem i ostatecznie spadła na czwarte miejsce. Zwyciężyła jej rodaczka 17-letnia Anna Szczerbakowa przed inną, także 17-letnią Rosjanką Aleksandrą Trusową i Japonką Kaori Sakamoto. Dwunaste miejsce zajęła reprezentantka Polski Jekaterina Kurakowa.

Zobacz wideo W skokach narciarskich są równi i równiejsi!

Jeszcze długo po swoim występie Walijewa nie była w stanie powstrzymać łez. W czwartek przegrała z presją, która wytworzyła się wokół niej w związku z zamieszaniem dopingowym, którego była główną uczestniczką. 

"I nagle robi się żal", "skrzywdzone dziecko" - reakcje po dramacie Walijewej

Po występie i łzach Walijewej, główną reakcją było współczucie dla ledwie 15-letniej zawodniczki. Trudno bowiem się spodziewać, żeby to ona sama wzięła niedozwoloną substancję, wykrytą w jej organizmie, a jednak to właśnie zawodniczkę spotkały największe konsekwencje z tym związane. 

"Igrzyska, z których zapamiętam przede wszystkim skrzywdzone dziecko" - napisał Rafał Stec, dziennikarz "Gazety Wyborczej".

"Przy całej mojej niechęci do dopingowiczów trudno nie współczuć tej 15-letniej dziewczynce, że musi mierzyć się z czymś takim. W każdym skoku ma na ramionach ciężar dużo większy od wszystkich rywalek razem wziętych..." - dodał Jakub Kędzior.

Kamila ValievaWalijewa wróciła i zachwyciła. Ale tuż po występie się rozkleiła

W podobnym stylu wypowiedział się Radosław Nawrot z Interii. "I nagle robi się żal 15-letniego dziecka. Okropne sceny" - napisał.

"Tragiczny przejazd Walijewej, trudno się na to patrzyło. Dziewczynie trzeba współczuć, dopingu 15-latka nie może wziąć świadomie, ale jej tu w ogóle nie powinno być" - skomentowała Agnieszka Musiał z "Przeglądu Sportowego".

W podobnym tonie wypowiadają się również na świecie. "Bardzo traumatyczne doświadczenie olimpijskie dla Kamiły Walijewej. Nie powinno się jej dopuścić do startu. To niszczące, że została postawiona w takiej sytuacji, pod każdym względem" - napisała amerykańska łyżwiarka Polina Edmunds, która startowała na IO w Soczi osiem lat temu. 

Podkreślono także okrutne zachowanie trenerki Walijewej, Eteri Tutberidze, która po dramacie zawodniczki zaczęła ją dociskać o jej postawę na lodowisku. "Czemu odpuściłaś? Powiedz mi, czemu? Dlaczego przestałaś walczyć. Odpuściłaś po tym axlu, dlaczego?" - miała dopytywać Tutberidze 15-latkę. "Ta kobieta to potwór" - skomentowano. 

Jekaterina Kurakowa w Pekinie, 17 lutego 2022 r.Gigantyczny awans Kurakowej. "Katii nic nie można zarzucić"

Kontrowersje związane z Walijewą

To jedna z najgłośniejszych historii na zimowych igrzyskach w Pekinie. 15-letnia Walijewa została pierwszą zawodniczką w historii igrzysk, która wykonała udanie poczwórny skok. Dzięki jej fenomenalnemu występowi rosyjscy sportowcy zgarnęli złoto. A raczej: mieli zgarnąć, bo do ceremonii medalowej nie doszło. W organizmie Rosjanki wykryto niedozwoloną substancję - trimetazydynę. Próbka została pobrana 25 grudnia, ale dopiero 8 lutego pojawił się wynik. Rosjanka była już jednak wtedy na igrzyskach olimpijskich. 

Tymczasowe zawieszenie zostało jednak uchylone przez RUSADA, czyli Rosyjską Federację Antydopingową. Od tej decyzji odwołały się MKOl (Międzynarodowy Komitet Olimpijski), a także WADA (Światowa Agencja Antydopingowa) oraz ISU (Międzynarodowa Unia Łyżwiarska).

Więcej o: