PZN mocno podsumowuje trenera polskich skoczków po igrzyskach

- Brak medalu byłby wynikiem poniżej wszelkiej przyzwoitości. Dzięki niemu możemy podjąć jakąś walkę do końca sezonu - powiedział Jan Winkiel, sekretarzy generalny Polskiego Związku Narciarskiego w rozmowie z "Kanałem Sportowym".

Polscy skoczkowie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie spisali się przeciętnie. Co prawda Dawid Kubacki zdobył brązowy medal na normalnej skoczni, ale na dużej zajął już dopiero 26. pozycję. Kamil Stoch był 6. na skoczni normalnej i 4. na skoczni dużej. Miejsca Piotra Żyły to odpowiednio 21. i 18. Stefan Hula był 26. na skoczni normalnej, a Paweł Wąsek - 21. na dużej.

Zobacz wideo W skokach narciarskich są równi i równiejsi!

Norwegowie grzmią po konkursie. Norwegowie grzmią po konkursie. "Gó******". Tande rzucił do kamery: Bez szans

"Brak medalu byłby wynikiem poniżej wszelkiej przyzwoitości"

Polacy nie walczyli o medal w konkursie drużynowym. Zajęli szóste miejsce, bo w ostatniej serii wyprzedzili ich Japończycy. Do podium biało-czerwoni stracili ponad 40 punktów.

- Brak medalu byłby wynikiem poniżej wszelkiej przyzwoitości. Dzięki niemu możemy podjąć jakąś walkę do końca sezonu. Rozmowa po sezonie z Michałem Doleżalem na pewno będzie jednak bardzo trudna. Medal nie przesłania całego sezonu - powiedział Jan Winkiel, sekretarzy generalny Polskiego Związku Narciarskiego w rozmowie z "Kanałem Sportowym".

 

O tym, że być może trzeba zwolnić Michala Doleżala eksperci mówili już pod koniec grudnia ubiegłego roku. Wtedy polscy skoczkowie spisywali się bardzo słabo. Kamil Stoch, najwyżej sklasyfikowany w Pucharze Świata, zajmował jedenaste miejsce (216 punktów). Piotr Żyła był dopiero na 28. miejscu (81 punktów), a Dawid Kubacki na 39. pozycji (20 punktów).

- Michal Doleżal może spać spokojnie. Temat jego zwolnienia nie był na tapecie i nie będzie - mówił Jan Winkiel, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego w programie Sport.pl LIVE. - Największą głupotą byłoby zwalnianie trenera Michala Doleżala dlatego, że aktualnie coś nie idzie. Ufamy, że trener poradzi sobie z tą sytuacją. Żadnych gwałtownych ruchów nie będziemy wykonywać - dodał Adam Małysz, dyrektor sportowy w Polskim Związku Narciarskim. Ale już po zakończeniu sezonu sytuacja może się zmienić.

Stoch: Stoch: "Znów zawaliłem". I dodaje: Głupio wyszło, że to wylazło przy świadkach

Obecnie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata najwyżej z Polaków jest Kamil Stoch, który zajmuje 20. miejsce (226 punktów). Piotr Żyła jest 23. (188 punktów), Dawid Kubacki 37. (63 punkty), a Paweł Wąsek 51. (22 punkty).

Więcej o: