Duża wpadka organizatorów? Chińczycy zaprzeczają, Amerykanie pokazują dowód

Jak poinformował amerykański dziennik "USA Today" w Pekinie, gdzie odbywają się właśnie zimowe igrzyska olimpijskie, zgasł znicz olimpijski. Organizatorzy jednak stanowczo zaprzeczają, aby coś takiego miało miejsce.

W poniedziałek rozpoczął się ostatni tydzień zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie. Jak na ten moment Polska zdobyła zaledwie jeden medal w skokach narciarskich. Po brąz w konkursie indywidualnym na normalnej skoczni sięgnął Dawid Kubacki. Wciąż mamy jednak nadzieję na co najmniej jeszcze jeden krążek i wyrównanie wyniku sprzed czterech lat z Pjongczangu. Wtedy oprócz brązu Polacy wywalczyli jeszcze złoto. 

Zobacz wideo Tak trenuje Jan Błachowicz

Amerykanie informują, że w Pekinie zgasł znicz olimpijski. Organizatorzy zaprzeczają

Okazuje się jednak, że ostatni tydzień igrzysk olimpijskich w Pekinie nie rozpoczął się zbyt optymistycznie. Według informacji przekazanych przez amerykański dziennik "USA Today" w stolicy Chin zgasł znicz olimpijski. Przyczynić się do tego miała gwałtowna śnieżyca, jaka przeszła przez to miasto w niedzielę. Na opublikowanych przez Amerykanów zdjęciach rzeczywiście nie widać tradycyjnego płomienia. 

Wpadka polskiej pary na koniec występu. Wpadka polskiej pary na koniec występu. "To zostawiło złe wrażenie"

Zgodnie z tradycją znicz olimpijski może być zapalony jedynie ogniem pochodzącym z Olimpii. Przed rozpoczęciem igrzysk jest on odbierany podczas specjalnej ceremonii w Grecji i przenosi się go przez sztafetę w miejsce, gdzie odbywają się igrzyska. 

- Podczas letnich igrzysk olimpijskich w Montrealu w 1976 r. burza zgasiła znicz. Jeden z pracowników rozpalił z powrotem płomień, używając do tego zapalniczki i gazety. Gdy dowiedzieli się o tym przedstawiciele MKOl, znicz został ponownie wygaszony, po czym znów zapłonął, tym razem dzięki trzymanej w zapasie pochodni z ogniem olimpijskim, tak by odbyło się to zgodnie z olimpijską tradycją i procedurami - czytamy w "USA Today".

Chińczycy wytknęli swojej mistrzyni, że robi to, czego im nie wolno. Cenzura zadziałał, ale za późnoChińczycy wytknęli swojej mistrzyni, że robi to, czego im nie wolno. Cenzura zadziałał, ale za późno

Komitet organizacyjny igrzysk olimpijskich w Pekinie stanowczo zaprzeczył jednak, aby ze zniczem olimpijskim coś było nie tak. Chińczycy przyznali jednak, że niedzielna śnieżyca mogła mieć wpływ na widoczność płomienia. 

Więcej o: