57 polskich sportowców wyjechało na tegoroczne zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie. Niemal połowa z nich, bo aż 28 zawodników, występuje na tej imprezie po raz pierwszy. Do tej pory reprezentacja Polski zdobyła jeden medal - konkretnie był to Dawid Kubacki, który zdobył brązowy medal w konkursie na normalnej skoczni w Zhangjiakou, przegrywając wyłącznie z Ryoyu Kobayashim oraz Manuelem Fettnerem.
Po sobotnich emocjach w skokach, w niedzielę raczej nie będzie tak ogromnych szans na medal. Chociaż na pewno walczyć będzie o to Monika Hojnisz-Staręga. Jeśli polska biathlonistka zaliczy świetne strzelanie, a do tego nieco gorzej spiszą się rywalki, to jest szansa na upragniony "krążek".
Na trasie jako pierwsza ruszy Marte Olsbu Roeiseland z Norwegii. Hojnisz-Staręga ma do niej relatywnie niewielką przewagę wynoszącą minutę i dwadzieścia dziewięć sekund. Polka pojedzie jako szesnasta, ale niemal równocześnie z nią wystartuje aż sześć zawodniczek ze startą 1:28 – 1:31 min. O poprawę wyniku powalczy Kamila Żuk, która ruszy jako 53. ze stratą 2:39 min. Wśród mężczyzn wystąpi Grzegorz Guzik, ale odległa pozycja po sprincie nie nastawia optymistycznie przed niedzielnym pościgiem.
W niedzielę o niespodziankę postarają się polskie sprinterki łyżwiarskie. Angelika Wójcik i Kaja Ziomek powalczą na 500 metrów. Ta pierwsza w tym sezonie wygrała jeden z biegów Pucharu Świata, a ta druga raz była trzecia. Oby miały więcej szczęścia od Piotra Michalskiego, któremu do medalu zabrakło tylko 0,03 s. Ostatecznie był piąty.
Narciarstwo alpejskie
Biathlon (medale)
Łyżwiarstwo szybkie (medale)