Kamil Stoch pobił rekord skoczni. A potem... Czysta perfekcja. "Wreszcie"

Fenomenalny występ Kamila Stocha w pierwszej serii konkursu olimpijskiego na dużej skoczni. Polak skoczył 137,5 metra, czym pobił rekord skoczni. Niestety kolejnym skoczkom szybko udało się przebić wyczyn Stocha, a poziom konkursu jest kapitalny.

Olimpijski konkurs na skoczni stoi na bardzo wysokim poziomie. W pierwszej serii oglądaliśmy wiele skoków w okolicach rozmiaru skoczni, a rekord obiektu został pobity cztery raz. 

Zobacz wideo Czysta perfekcja. Tak Stoch nagle odmienił swoje skoki

Kamil Stoch rekordzistą olimpijskiej skoczni. Przez chwilę

Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Kamil Stoch, który aktualnie zajmuje czwarte miejsce. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski skoczył 137,5 metra, dzięki czemu został rekordzistą olimpijskiej skoczni. Niestety tego tytułu nie dzierżył zbyt długo, bo kilka minut później przebił go Manuel Fettner (138,5 metra). Sobotni konkurs stoi, jak dotąd, na fenomenalny poziomie, bo rekord skoczni przebili także w późniejszej fazie Ryoyu Kobayashi oraz Marius Lindvik, którzy skoczyli odpowiednio 142,5 metra oraz 140,5 metra. 

Zalana wioska olimpijskaKompromitujące wideo z wioski olimpijskiej. Chińczycy kazali je usunąć. "Pomocy"

Spośród najlepszych skoczków po pierwszej serii to właśnie Kamil Stoch skoczył w najładniejszym stylu, więc jego strata do podium, mimo różnicy w odległości, nie jest duża. W tym momencie Polak zajmuje czwarte miejsce ze stratą 0,4 punktu do trzeciego Timiego Zajca. Prowadzący Kobayashi ma nad nim przewagę blisko 7 punktów. 

"Niezależnie od zakończenia konkursu, najlepsza pierwsza seria konkursu od dawna. Piekne skoki, świetne warunki" - skomentował Piotr Majchrzak ze Sport.pl. 

Więcej o: