Rosjanie zachowają swoje złote medale mimo dopingu? Jednoznaczny komunikat RKOl

"Dołożymy wszelkich starań, aby bronić praw i interesów swoich sportowców, by mogli oni utrzymać swoje złote medale zdobyte w uczciwej walce" - deklarują w oficjalnym oświadczeniu przedstawiciele Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Chodzi oczywiście o złote medale wywalczone przez oskarżoną o doping Kamilę Walijewą i rosyjskich łyżwiarzy figurowych w konkursie drużynowym.

To jedna z najgłośniejszych historii na zimowych igrzyskach w Pekinie. 15-letnia Kamiła Walijewa została pierwszą zawodniczką w historii igrzysk, która wykonała udanie poczwórny skok (i to dwa razy). Dzięki jej fenomenalnemu występowi rosyjscy sportowcy zgarnęli złoto. A raczej: mieli zgarnąć, bo do ceremonii medalowej nie doszło.

Zobacz wideo Czysta perfekcja. Tak Stoch nagle odmienił swoje skoki

Wręczenie medali zostało odwołane, ponieważ okazało się, że w organizmie młodej Rosjanki wykryto niedozwoloną substancję - trimetazydynę. Próbka 15-latki została pobrana 25 grudnia, czyli półtora miesiąca temu. Trimetazydyna to lek stosowany w chorobie niedokrwiennej serca, działający kardioprotekcyjnie, czyli ochronnie na komórki mięśnia sercowego. WADA (Światowa Komisja Antydopingowa) surowo zabrania tego związku chemicznego.

Rosyjski Komitet Olimpijski pewny swego. Mocne oświadczenie

Aktualnie trwa przepychanka pomiędzy Rosjanami (Rosyjskim Komitetem Olimpijskim i rosyjską agencją antydopingową RUSADA) a MKOl i WADA (światową organizacją antydopingową) dotycząca zawieszenia Kamili Walijewej na resztę zmagań olimpijskich oraz w kwestii złotego medalu zdobytego przez rosyjskich łyżwiarzy.

Portal insidethegames.biz zacytował oficjalne stanowisko w tej sprawie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, który jest przekonany, że olimpijskie złoto rosyjskim zawodnikom się należy, a Kamila Walijewa powinna zostać dopuszczona do dalszej rywalizacji.  

"To zostało zaplanowane". Szokująca teoria nt. dopingu 15-letniej Walijewej

"Biorąc pod uwagę fakt, że pozytywna próbka zawodniczki nie została pobrana w trakcie igrzysk olimpijskich, jej wynik i wyniki całej drużyny w konkursie drużynowym na igrzyskach nie są tematem do weryfikacji" - brzmi oficjalny komunikat Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

"Rosyjski Komitet Olimpijski dołoży wszelkich starań, aby bronić praw i interesów swoich sportowców, by mogli oni utrzymać swoje złote medale zdobyte w uczciwej walce. RKOl zakłada również, że przeprowadzone zostanie pełne śledztwo, aby ustalić faktyczne przyczyny i okoliczności tego, co się wydarzyło" - kontynuowano.

RKOl dodał także, że "Walijewa wielokrotnie przechodziła testy dopingowe przed i po 25 grudnia, włączając już te przeprowadzone na ZIO w Pekinie i wszystkie wyniki były negatywne. Zawodniczka ma prawo trenować i brać udział we wszystkich zawodach bez żadnych restrykcji, o ile w sprawie jej statusu na igrzyskach olimpijskich inaczej nie zadecyduje Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu".

Więcej o: