Stefan Hula podjął decyzję ws. swojej przyszłosci. "Życzę tego każdemu sportowcowi"

Stefan Hula nie wystąpi w sobotnim konkursie indywidualnym na dużej skoczni w Zhangjiakou. Trener Michal Dolezal zdecydował się na Pawła Wąska. Czy Hula wystartuje na igrzyskach olimpijskich we Włoszech, które odbędą się w 2026 roku? - Oj nie - stwierdził 35-latek w rozmowie z portalem skijumping.pl.

Stefan Hula wywalczył nominację na zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie rzutem na taśmę. 35-latek zapunktował w trakcie konkursu Pucharu Świata w Zakopanem, dzięki czemu pokonał Macieja Kota i został wybrany przez Michala Dolezala do reprezentacji Polski. Hula pokonał Pawła Wąska podczas treningów na normalnej skoczni w Zhangjiakou i wystartował w konkursie, gdzie zajął 26. miejsce. Teraz Hula okazał się gorszy od młodszego kolegi i nie będzie rywalizował o jak najlepszą lokatę na dużej skoczni.

Zobacz wideo Czysta perfekcja. Tak Stoch nagle odmienił swoje skoki

Stefan Hula wyklucza start w zimowych igrzyskach olimpijskich za cztery lata. "Oj nie"

Stefan Hula rozmawiał z portalem skijumping.pl po treningach na dużej skoczni w Zhangjiakou. 35-latek został zapytany przez dziennikarza o to, czy zamierza walczyć o wyjazd na kolejne zimowe igrzyska olimpijskie, które odbędą się w 2026 roku we Włoszech. - Oj nie, nie da rady. Mój tata to dwukrotny olimpijczyk, a ja czterokrotnie mogłem reprezentować Polskę na igrzyskach. Życzę tego każdemu sportowcowi, by mógł się cieszyć tym świętem - powiedział. Hula wystąpił na zimowych igrzyskach olimpijskich w 2006 roku w Turynie, w 2010 roku w Vancouver oraz w 2018 roku w Pjongczangu. Jego najlepszym rezultatem było 5. miejsce na normalnej skoczni w Pjongczangu.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Jak Stefan Hula zareagował na porażkę z Pawłem Wąskiem? - Nie gadamy ze sobą od czwartku. Oczywiście żartuję. Cieszę się, bo to będzie debiut Pawła na igrzyskach. To dla niego bardzo ważne i da z siebie wszystko, był po prostu lepszy i będę trzymał kciuki za chłopaków. My jesteśmy zgraną ekipą - dodał 35-latek. Jak Hula ocenia obiekt w Zhangjiakou? - Skocznia jest podobna trochę do tej, która jest w Planicy. Wylatuje się dość wysoko i wydaje się, że to odleci, a wcale tak nie jest - przyznał.

Po treningach Paweł Wąsek przyznawał wprost, że nie zasłużył na to, żeby wystąpić w kwalifikacjach do konkursu na dużej skoczni. - Nie czuję, że zasłużyłem na to swoimi skokami, bo nie są one do końca dobre. Mam wrażenie, że powinienem dużo lepiej skakać na takich zawodach - mówił Wąsek, cytowany przez PAP. Ostatecznie Paweł Wąsek zajął 36. miejsce w kwalifikacjach, oddając skok na odległość 91,5 m.

Więcej o: