W nie do końca równych warunkach rozgrywane były kwalifikacje do konkursu olimpijskiego na dużej skoczni. Wiatr wiał ze zmienną prędkością raz w plecy, a raz pod narty. To nie przeszkadzało jednak Mariusowi Lindvikowi. Norweg skoczył aż 135 metrów i okazał się najlepszy.
Do konkursu awansowali wszyscy startujący Polacy. Kamil Stoch oddał najlepszy skok od początku testowania dużego obiektu w Zhangjiakou (128 m) i był ósmy. Dawid Kubacki po skoku na 125,5 metra był 22. Piotrowi Żyle zaliczono dokładnie 120 metrów, a to dało mu 27. lokatę. Paweł Wąsek uzyskał 117,5 metra i najmłodszy z naszej ekipy zajął 36. pozycję.
Wciąż nie najlepiej spisują się niemieccy skoczkowie. Jedynie Markus Eisenbichler zaczął prezentować lepszą formę. W kwalifikacjach zajął wysokie szóste miejsce. Pozostali podopieczni Stefana Horngachera wciąż nie pokazują, że mogliby w sobotę powalczyć o medal.
Tymczasem ze sporą falą krytyki ze strony polskich kibiców spotka się ostatnio sam Horngacher. Ma to związek z protestami Austriaka dotyczącymi nowych butów naszych skoczków przed igrzyskami w Pekinie. Murem za swoim trenerem stoi jednak Andreas Wellinger. - Rozumiem Stefana oraz innych trenerów, którym tego typu rzeczy się nie podobają - przyznał mistrz olimpijski z Pjongczangu.
Z byłym trenerem polskich skoczków od początku igrzysk w Pekinie próbują porozmawiać przedstawiciele polskich mediów. Kolejny raz o wywiad prosił go w piątek Filip Czyszanowski z TVP Sport. - Trenerze, dwa pytania? Trenerze... - nawoływał Czyszanowski. Szkoleniowiec nawet nie zwrócił na niego uwagi. Nie odpowiedział ani słowem i odwrócił się do niego plecami.
- Pan Horngacher ciągle obrażony na cały świat. Co zrobić? - skomentował dziennikarz. Nagranie z tej sytuacji trafiło do sieci. I to kolejne tego typu. Kilka dni wcześniej Czyszanowski też prosił Stefana Horngachera o rozmowę. Wtedy trener pokiwał przecząco głową. - Polowanie na Stefana Horngachera. Od kilku tygodni Austriak unika kontaktów z polskimi mediami. Ciekawe dlaczego? - stwierdził wówczas dziennikarz TVP Sport.
Konkurs na dużej skoczni w Zhangjiakou rozpocznie się w sobotę w samo południe. Natomiast w poniedziałek o tej samej porze zostanie rozegrany konkurs drużynowy. Relacje na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.