Wszyscy rozpływają się nad Maliszewską i jej występem. "Ten uśmiech uspokaja"

"My się nadenerwowaliśmy, a ona wjechała sobie na luzie", "Ten uśmiech uspokaja" - czytamy w komentarzach po świetnym występie Natalii Maliszewskiej w biegu eliminacyjnych sprintu na dystansie 1000 metrów w short tracku.

Natalia Maliszewska, która nie mogła walczyć o medale w swojej koronnej dyscyplinie sprincie na 500 metrów, stanęła do rywalizacji w wyścigu na 1000 metrów. Polka świetnie zaprezentowała się w biegu eliminacyjnym. Z czasem 1:29,610 wygrała go i zakwalifikowała się do ćwierćfinału.

Zobacz wideo Stracona szansa na medal. "Wydaje się, że misja Kruczka powoli dobiega końca"

Eksperci o Maliszewskiej: "Wjechała sobie na luzie", "Wróciła głowa"  

Sposób, w jaki Maliszewka wywalczyła awans do ćwierćfinału, zrobił spore wrażenie. Na cztery okrążenia przed końcem Maliszewska wyszła na prowadzenie i przez resztę wyścigu kontrolowała jego przebieg. Polska nawet przez moment nie musiała obawiać się utraty miejsca dającego awans do kolejnej fazy. "Uff! My się nadenerwowaliśmy (bo nie tylko ja, prawda?), ale Natalia Maliszewska do ćwierćfinału olimpijskiego wjechała sobie na luzie" - docenił jej występ dziennikarz Sport.pl Łukasz Jachimiak. 

"Sprytnie rozegrany ten bieg przez Natalię. Ale jeszcze bardziej uspokaja ten uśmiech po przekroczeniu linii mety. I u Natalii i u jej trenerki Uli Kamińskiej" - skomentowała natomiast Edyta Kowalczyk z "Przeglądu Sportowego". "Znakomicie to pojechała Natalia Maliszewska! Widać, że wróciła głowa. Będzie dobrze!" - wtórował jej Karol Górka ze Sport.pl.

"Natalia Maliszewska wróciła na tor w iście profesorskim stylu. Polka zaczęła na spokojnie, czekała na błąd rywalek lub ostanie okrążenia. Świetnie wykorzystała błąd rywalek i wyprzedziła wszystkie rywalki na ostatnich okrążeniach" - skomentował Nikodem Oparowski. 

Eksperci docenili więc także po prostu charakter i wolę walki Polki, dla której minione dni w Pekinie były koszmarem. "Pani Natalia Maliszewska jest wspaniała. Pozdrawiam" - podsumował krótko dziennikarz Eurosportu Michał Korościel. "Najważniejszy widok dziś - uśmiech!" - napisał z kolei Mateusz Dziopa z Canal + Sport. 

"Nie ukrywam, że liczę na złość jako czynnik medalotwórczy w przypadku Natalii Maliszewskiej. Historia zna takie przypadki. Ot, takie życzenie zwykłego kibica" - skomentował szef redakcji Canal + Sport Michał Kołodziejczyk. 

O medal Polka będzie walczyć w piątek 11 lutego około godziny 12. Nie jest to obojętna data w historii polskiego sportu, o czym przypomniał Łukasz Jachimiak. "Piątek 11 lutego - 50. rocznica pierwszego w historii złota dla Polski na zimowych igrzyskach (Wojciech Fortuna oczywiście)" - napisał. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA