Kubacki: Ona sobie to wymyśliła i ona będzie musiała się z tym gryźć

- Ciężki ten medal, ale to jest taki przyjemny ciężar. To jest coś niesamowitego, szczególnie po takich przejściach - powiedział po ceremonii wręczenia medali Dawid Kubacki. Okazuje się, że zdobyty medal może kosztować go jeszcze więcej. Wszystko przez umowę ze swoją żoną.

Dawid Kubacki odebrał brązowy medal igrzysk olimpijskich. Polski skoczek zdobył krążek w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej. Po pierwszej serii zawodów był ósmy, ale po świetnym skoku w drugiej serii zdołał przesunąć się na trzecie miejsce. To była spora niespodzianka, bo Kubacki swoją formą wcale nie dawał powodów aby sądzić, że może stanąć na podium.

Zobacz wideo Horngacher rozpętał prawdziwą wojnę tuż przed IO. "Perfidne zbliżenia"

- Jestem przekonany, że ten medal bardzo pomoże Dawidowi i będzie dla niego nagrodą za to, co pokazał do tej pory. Mam na myśli wstawanie z kolan. Przecież on jest 37. w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Trzeba przyznać, że spokojne treningi musiały mu pomóc - mówi Jakub Balcerski, dziennikarz Sport.pl.

Kubacki po ceremonii: "Dalej nie mogę uwierzyć"

Po ceremonii Dawid Kubacki wyraził radość i sam wspomniał, że ten sezon jest dla niego trudny. - Ciężki ten medal, ale to jest taki przyjemny ciężar. To jest coś niesamowitego, szczególnie po takich przejściach. Po takich problemach dalej nie mogę uwierzyć w to, że on już wisi na mojej szyi. Przede wszystkim czuję radość, bo to jest spełnienie marzeń i wielka nagroda za pracę, w którą się wkłada całe swoje życie. Od dziecka każdy marzy o tym krążku, kiedyś to było pewnie w odległych odmętach marzeń, a dziś jest prawdą – powiedział Kubacki w rozmowie z Eurosportem.

Medal wręczyła mu Maja Włoszczowska, dwukrotna wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim. - Powiedziała, że bardzo się cieszy i ma nadzieję, że się nie popłacze. Dla niej była to czysta radość, że może dać krążek innemu polskiemu sportowcowi. Jak flagi poszły w górę, to trochę musiałem się powstrzymywać – przyznał polski skoczek.

Drugi pies za medal na igrzyskach? "To ona sobie to wymyśliła"

Na koniec dziennikarz Eurosportu Kacper Merk zapytał Kubackiego o koszt brązowego medalu. Żona polskiego skoczka miała przekazać dziennikarzowi, że ona i Kubacki mieli umowę – przygarną do swojego domu drugiego psa, jeśli Dawid zdobędzie medal na IO. - Ja się na takie umowy nie zgadzałem. To oficjalne potwierdzenie w telewizji. Ona sobie to wymyśliła i ona będzie musiała się z tym gryźć – rozłożył ręce uśmiechnięty Dawid Kubacki.

Przed Kubackim i resztą polskiej kadry jeszcze dwa konkursy. W sobotę 12 lutego odbędą się zawody na dużej skoczni, natomiast na poniedziałek 14 lutego zaplanowano konkurs drużynowy. Relacje na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.