O złocie zdecydowało 0,10 sekundy. Schwaiger wypadł z trasy przy 130 km/h

Beat Feuz pierwszym mistrzem olimpijskim w narciarstwie alpejskim podczas igrzysk w Pekinie. To pierwszy tytuł dla Szwajcara. Srebro wywalczył 41-letni Johan Clarey, a brąz Matthias Mayer. Rywalizacja w zjeździe była trudna i sprawiała sporo kłopotów. Boleśnie przekonał się o tym Dominik Schwaiger.

Warunki atmosferyczne nie pozwoliły alpejczykom walczyć o medale w zjeździe w niedzielę. Dlatego start przeniesiono na poniedziałek. Faworytem był m.in. Aleksander Aamodt Kilde. Norweg wygrał tej zimy trzy razy. Nie ma na koncie olimpijskiego medalu, dlatego bardzo mu zależało. Misja się nie powiodła, bo skończył na 5. miejscu.

Zobacz wideo Sensacyjny medal Kubackiego! Wszyscy go skreślili, wtem on wrócił! [Sport.pl LIVE #10]

Zacięta rywalizacja w zjeździe. Medal wywalczył 41-latek

Rywalizacja narciarzy alpejskich była jednak zacięta. Po złoto sięgnął Beat Feuz, który także był zaliczany do grona faworytów. Utytułowany Szwajcar dotąd nie miał na swoim koncie tytułu mistrza olimpijskiego, ale wreszcie się doczekał. Jego przewaga nad kolejnymi zawodnikami nie była jednak duża. 

Kolejny medal dla Polski? Wicemistrz olimpijski wierzy. Kolejny medal dla Polski? Wicemistrz olimpijski wierzy. "Pokaże swoje możliwości"

Dla wielu zaskoczeniem jest to, kto sięgnął po srebrny krążek igrzysk w Pekinie. To Johan Clarey, któremu do złota zabrakło tylko 0,10 s. Francuz od czasu do czasu potrafił stanąć na podium PŚ. Przed 3 laty zdobył srebro MŚ w Aare. Wicemistrzem olimpijskim został w wieku... 41 lat. 

Na najniższym stopniu olimpijskie podium stanął Matthias Mayer. Mistrz olimpijski w tej konkurencji sprzed 8 lat do Feuza stracił też niewiele, bo tylko 0,16 s. O sporym pechu może mówić James Craword z Kanady. Ten zawodnik został sklasyfikowany na 4. lokacie. Do medalu stracił ledwie 0,07 s. 

Zjazd na trasie w Yanqing był niesamowicie trudny. Boleśnie przekonał się o tym m.in. Dominik Schwaiger. Niemiec, który pędził z prędkością około 130 km/h, na jednym z zakrętów stracił panowanie nad nartami i z impetem wpadł w siatki zabezpieczające trasę. Długo leżał na stoku. Trzymał się za łokieć. Przerwa w zawodach trwała kilkanaście minut. Schwaiger ostatecznie został zwieziony z trasy. Na razie nie wiadomo, czy doznał poważnego urazu. 

Więcej o: