Najmłodsza polska olimpijka wycofana tuż przed startem. Ależ pech 16-letniej nadziei

Pech najmłodszej polskiej olimpijki w Pekinie. Hanna Zięba miała być naszą czwartą alpejką, startującą w poniedziałkowym gigancie. Niestety, zaliczyła upadek podczas treningu tuż przed samą rywalizacją i nie mogła ruszyć na trasę.

Sara Hector prowadzi po pierwszym przejeździe slalomu giganta kobiet na olimpijskiej trasie w Yanqing. Drugie miejsce zajmuje Katharina Truppe, a trzecia jest Federica Brignone. Jedenasta jest Maryna Gąsienica-Daniel. Sklasyfikowane zostały jeszcze dwie Polki. To Magdalena Łuczak na 32. lokacie i Zuzanna Czapska na 37.

Zobacz wideo Sensacyjny medal Kubackiego! Wszyscy go skreślili, wtem on wrócił! [Sport.pl LIVE #10]

Pech najmłodszej polskiej olimpijki. Upadek i brak startu

Pierwszy raz w historii polskich startów na igrzyskach mieliśmy oglądać na starcie aż cztery nasze zawodniczki. Nieoczekiwanie jednak na trasie nie pojawiła się Hanna Zięba. To najmłodsza reprezentantka naszego kraju w Pekinie. Ma 16-lat i jest wielką nadzieją na sukcesy za kilka lat.

Kolejny medal dla Polski? Wicemistrz olimpijski wierzy. Kolejny medal dla Polski? Wicemistrz olimpijski wierzy. "Pokaże swoje możliwości"

Powodem nieobecności Zięby był uraz, którego doznała podczas bezpośredniego przygotowania do startu. - Nasza juniorka doznała lekkiej kontuzji na treningu przed dzisiejszymi zawodami i decyzją lekarza oraz trenera została wycofana z rywalizacji - potwierdza Polski Związek Narciarski.

W rozmowie z TVP Magdalena Łuczak powiedziała, że jej reprezentacyjna koleżanka zaliczyła upadek podczas ostatniego treningowego przejazdu. - Lekko uszkodziła sobie kolana - poinformowała Łuczak.

Drugi przejazd slalomu giganta kobiet o 7:30. Najpierw na trasę ruszy najlepsza trzydziestka po pierwszym przejeździe, ale w odwróconej kolejności, inaczej niż w Pucharze Świata. W finale będą startowały też zawodniczki sklasyfikowane poza TOP 30. Dlaczego Łuczak i Czapska mają jeszcze szanse na awans.

Więcej o: