Niebywały dramat Mikaeli Shiffrin! "Nie do wiary"

Mikaela Shiffrin wypadła z trasy giganta! Obrończyni tytułu nie zdoła tym samym obronić złotego medalu olimpijskiego. - Niebywałe - mówił komentujący zawody w TVP Sport Jarosław Marendziak.

Poniedziałkowa rywalizacja w slalomie gigancie zaczęła się sensacyjnie! Na niezwykle trudnej trasie w Yanqing National Alpine Skiing Centre nie radziło sobie sporo zawodniczek. W tym także legendarna Mikaela Shiffrin.

Zobacz wideo PZN reaguje na medal. Co z przyszłością Doleżala?

Zawodniczki miały bardzo dużo trudności na niezwykle krótkim, stromym i zlodowaciałym stoku. Najpierw z trasy wypadła Marta Bassino, a chwilę później zdarzyło coś, co dzieje się bardzo rzadko. Amerykanka Shiffrin już po kilku zakrętach zaczęła mieć olbrzymie problemy. Przy jednym ze skrętów w lewo zawodniczka "straciła krawędź narty" i upadła na bok.

Shiffrin wypada pierwszy raz od ponad czterech lat

28-latka nie ukończy tym samy slalomu giganta po raz pierwszy od 23 stycznia 2018 roku. Shiffrin zakończyła tym samym serię 30 ukończonych wyścigów w tej dyscyplinie.

Amerykanka na tych igrzyskach będzie chciała zostać pierwszym narciarzem alpejskim z USA, który zdobył trzy złote medale olimpijskie. Marzenia musi jednak odłożyć na kolejne konkurencje.  - Potężny cios dla Drużyny USA. Nie do wiary. Drugie igrzyska z rzędu, w którym Amerykanie mają okropny początek - pisze Curtis Houck z "NewsBusters".

Kamil StochKamil Stoch zapisał się w historii igrzysk. Przebił największe legendy skoków

Maryna musi odrabiać w drugim przejeździe

W pierwszym przejeździe kapitalnie pojechała Sara Hector, która prowadzi z czasem 57.56. Poniżej 58 sekund zeszły także Truppe Katharina i Federica Brignone. Maryna Gąsienica-Daniel pojechała pierwszy przejazd odrobinę zbyt bezpiecznie. Polska nie dała rady zaryzykować i ukończyła przejazd z czasem 59.21.

Początek drugiego przejazdu o godzinie 07:30.

Więcej o: