Chińska flaga spalona. Igrzyska "otwarte wśród okrucieństw"

Spalona flaga Chin, grupy strajkujących i ponad 240 pozarządowych organizacji apelujących do sportowców - to drugie oblicze zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie, wokół których krąży wiele kontrowersji. W piątek 4 lutego oficjalny start imprezy.

"Zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie zostaną otwarte wśród okrucieństw i poważnych przypadków łamania praw człowieka przez chiński rząd" - czytamy we wspólnym oświadczeniu 243 pozarządowych organizacji broniących praw człowieka. Od piątku w wiosce olimpijskiej pojawią się reprezentanci 84 krajów z całego świata, a organizacje apelują, aby nie legitymizowali oni łamania praw człowieka przez krajowe władze.

Zobacz wideo Mateusz Sochowicz po wypadku w Pekinie: Igrzyska są dla mnie daleko

Sprzeciw organizacji ws. przeprowadzania igrzysk w Chinach. Tybetańczycy palą flagę w ramach protestu

Pierwsze tego rodzaju przesłanki pojawiły się 14 lat temu, gdy Chiny były organizatorem letnich igrzysk olimpijskich. Od tamtego czasu nic się nie zmieniło, bo wciąż mówi się o mniejszościach, które są dyskryminowane przez władze kraju. Dlatego w dzień ceremonii otwarcia igrzysk doszło do strajków, w trakcie których spalono m.in. flagę Chin. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Docierają do nas nagrania z New Delhi - stolicy Indii, gdzie duża grupa Tybetańczyków zebrała się pod ambasadą chińską, aby wyrazić swój sprzeciw wobec represji, które dotykają ich pobratyńców w Chinach. Właśnie w tym miejscu doszło do spalenia jednego z symboli państwa.

Tybetańczycy podobnie jak Ujgurzy są mniejszościami etnicznymi, które w Chinach są prześladowane. Do tych dwóch grup można też doliczyć osoby o innej religii niż taoizm, konfucjonizm oraz buddyzm. Niektóre kraje także okazują swoje niezadowolenie spowodowane łamaniem praw człowieka, stosując bojkot dyplomatyczny. Na ceremonii otwarcia nie pojawili się przedstawiciele Kanady, Stanów Zjednoczonych, Australii czy Wielkiej Brytanii

Barcelona rozważa odpuszczenie w sprawie DembeleZwrot akcji ws. Dembele. Francuz może dostać niesamowitą okazję

Podobnej decyzji nie podjął nasz prezydent. Andrzej Duda ma być obecny na trybunach "Ptasiego Gniazda", gdzie wybrał się m.in. prezydent Rosji, Władimir Putin. Zimowe igrzyska olimpijskie potrwają do 20 lutego. 

Więcej o: