Kamil Stoch faworytem w walce o medal. Klasyfikacja skoków w Pekinie nie pozostawia wątpliwości

Za skoczkami sześć serii treningowych na skoczni normalnej w Pekinie. Kamil Stoch spisał się w nich znakomicie - w klasyfikacji biorącej pod uwagę średnią notę każdego ze skoków zajałby drugie miejsce. Pod tym kątem fatalnie spisali się czołowi zawodnicy Pucharu Świata, zwłaszcza Karl Geiger.

W czwartek na skoczni normalnej odbyły się trzy treningi, w piątek - trzy kolejne. Niestety, treningi potwierdziły pesymistyczne doniesienia odnośnie konstrukcji skoczni - to wiatr będzie rozdawał karty w trakcie zawodów. Metalowe bariery, które miały osłaniać skocznię, działają wręcz przeciwnie - wiatr się od nich odbija i drastycznie zmienia warunki.

Zobacz wideo Horngacher rozpętał prawdziwą wojnę tuż przed IO. "Perfidne zbliżenia"

To jednak nie przeszkodziło Kamilowi Stochowi w oddaniu czterech równych skoków - z dwóch kolejnych przysługujących mu w piątek prób lider polskiej kadry zrezygnował. I trudno mu się dziwić - wygrał pierwszy piątkowy trening po skoku na 101 metrów. Biorąc pod uwagę średnią notę ze wszystkich czterech skoków (którą podał na Twitterze Adam Bucholz ze skijumping.pl), Stoch zająłby drugie miejsce, przegrywając tylko z Halvorem Egnerem Granerudem, który w piątek w ogóle nie pojawił się na skoczni.

Zaskakujący może być fakt, że na trzecim miejscu w takiej klasyfikacji znalazł się Danił Sadrejew, który niespodziewanie stał się jednym z kandydatów do medalu. W czołówce klasyfikacji wyprzedził m.in. Stefana Krafta czy Petera Prevca.

Beijing Olympics Ski JumpingJest niespodzianka! Doleżal wybrał skład skoczków na konkurs w Pekinie

Fatalne wyniki czołowych zawodników Pucharu Świata

W czołówce brakuje za to najlepszych zawodników tego sezonu Pucharu Świata. Lider klasyfikacji generalnej, Niemiec Karl Geiger, znalazł się dopiero na 29. miejscu. Ryoyu Kobayashi poradził sobie w treningach znacznie lepiej, ale pod względem średniej noty w nich jest dopiero 9. Jeszcze gorzej wypadł Markus Eisenbichler, który zajął 17. miejsce.

A jak wypadli w tej klasyfikacji pozostali Polacy? Piotr Żyła otwiera drugą dziesiątkę, tuż za Anttim Aalto. Dawid Kubacki był 28., tuż przed Karlem Geigerem, a Stefan Hula znalazł się na 30. miejscu. Paweł Wąsek, który nie znalazł się w składzie na kwalifikacje, zajął dopiero 41. miejsce. Ale to były tylko treningi - w sobotę o 7:20 rozpoczną się kwalifikacje, a konkurs na skoczni normalnej rozpocznie się w niedzielę o 12.

Więcej o: