Zdecydowana reakcja na słowa Pawła Fajdka. "Nie ma racji. To żaden wstyd"

- Paweł nie ma racji. Wszyscy reprezentujemy Polskę, to żaden wstyd - mówi srebrna medalistka z Tokio Agnieszka Kobus-Zawojska, komentując słowa Pawła Fajdka o plebiscycie Sportowca Roku 2021.

- Wstyd. Nie pozdrawiam — tak na Twitterze Paweł Fajdek podsumował wyniki plebiscytu "Przeglądu Sportowego" na najlepszego sportowca Polski w 2021 roku. Tweet, a następnie dłuższe oświadczenie wywołały burzę w środowisku sportowym i wśród kibiców.

- Uważam, że Paweł nie ma racji. Jak był w Top 10 plebiscytu, nigdy nie był zbulwersowany wynikami. Teraz go nie ma i mam wrażenie, że to oburzenie jest większe. Jak mnie nie było w „10", starałam się przebić swoją dyscyplinę sportu, zrobić coś ponad wyniki sportowe — mówi w rozmowie ze Sport.pl Agnieszka Kobus-Zawojska, srebrna medalistka z Tokio w wioślarskiej „czwórce".

Zobacz wideo "Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

Lewandowski czy Włodarczyk?

Fajdek przekonywał, że to Anita Włodarczyk, a nie Robert Lewandowski powinna zostać wybrana Sportowcem Roku 2021. Nasza rozmówczyni zgadza się z Fajdkiem, że to "plebiscyt popularności". - Ale szczerze uważam, że Robert Lewandowski jest najlepszy. Spójrzmy prawdzie w oczy: ile osób trenuje piłkę nożną na świecie, z jakiej masy wybił się Robert. Gdy jadę na wakacje do Gruzji lub Meksyku, mówię, że jestem z Polski, ludzie pierwsze, co odpowiadają, to: "Lewandowski". Uważam, że Robert bardzo dobrze promuje naszą ojczyznę. Jest marką światową i dlatego dostał nagrodę, a nie z powodu braku Złotej Piłki — tłumaczy Kobus-Zawojska.

- Chcecie Robertowi osłodzić brak złotej piłki, to wprowadźcie kategorie złota piłka, sportowiec globalny… Porównanie złotej piłki, z całym szacunkiem, do plebiscytu na sportowca roku w Polsce, jest jak porównanie wygrania w tenisowym szlemie z challengerem w Poznaniu! - napisał Fajdek w oświadczeniu, twierdząc, że Lewandowskiego nie powinno być nawet w top 10. 

Wicemistrzyni olimpijska nie zgadza się z Pawłem Fajdkiem

- Mam trochę inne podejście niż Paweł. Uważam, że sportowiec dziś to przede wszystkim marka. 20 lat temu moglibyśmy się kłócić o takie czy inne wyniki plebiscytu. W tym momencie sport znaczy coś więcej niż tylko kopanie piłki, wiosłowanie czy rzucanie młotem — wskazuje srebrna medalistka z Tokio.

Nasza rozmówczyni podkreśla, że każdy ma prawo do swojej oceny, Fajdek także. - Nie podoba mi się jednak słowo „wstyd", jakiego użył Paweł. Użył nieodpowiedniego słowa. Trudno tu mówić o „wstydzie", to złe określenie — tłumaczy.

Kontrowersje wokół Zmarzlika

Fajdek krytycznie ocenił także wysokie 3. miejsce żużlowca Bartosza Zmarzlika. - W tegorocznej edycji najbardziej niezrozumiałe jest 3. miejsce Bartka, który z tytułem vice Mistrza Świata powinien mieć problem z zakwalifikowaniem się do 20! [20 sportowców nominuje kapituła plebiscytu i to z grona nominowanych najlepszą 10 wybierają kibice]. Skoro musiał w poprzednim roku uznać wyższość innego zawodnika, wydaje mi się, że powinien to zrozumieć, popatrzmy na miejsca Bartka i Piotrka Żyły, w końcu skoki to nasz sport narodowy i obstawiam, że w skali globalnej więcej krajów je uprawia niż żużel" - uzasadniał lekkoatleta.

Saudi Spanish Super Cup SoccerReal Madryt wygrywa kapitalne El Clasico! Zagra w finale Superpucharu Hiszpanii

- Nie interesuję się żużlem, ale wiem, że żużlowcy to taka zawzięta społeczność, bardzo solidarna. I dlatego Bartosz Zmarzlik był trzeci. Każdy z nas reprezentuje Polskę i to nie jest żaden wstyd — wskazuje Kobus-Zawojska. I dodaje: Może Paweł wypowiedział się tak pod wpływem emocji i powinniśmy mu to wybaczyć. Emocje potrafią tak na nas wpływać. Nie raz byłam wściekła, gdy brakowało mojego nazwiska w „10" plebiscytu, ale starałam się patrzeć na inne strony tego konkursu.

Wynik w plebiscycie porównywalny do medalu

W tegorocznym plebiscycie "PS" srebrna wioślarska czwórka podwójna kobiet w składzie Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak oraz Katarzyna Zillmann zajęła ósme miejsce.

Novak Djoković"Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

- Bardzo cieszę się z tego wyniku. To była piąta nominacja czwórki wioślarskiej i zarazem piąta moja nominacja, bo za każdym razem należałam do składu ekipy. Pamiętam, jak w 2018 roku zdobyłyśmy mistrzostwo świata oraz mistrzostwo Europy, a nie znalazłyśmy się nawet w top 10, zastanawiałam się: "Co ja mogę zrobić więcej?" - przyznaje Kobus-Zawojska.

- Stwierdziłam, że z zawodów sportowych więcej nie wycisnę i muszę po prostu złapać lepszy kontakt z kibicami. Dlatego tak mnie cieszy nasze miejsce w tegorocznym plebiscycie, bo to oznacza, że wioślarstwo zaczyna się powoli przebijać do świadomości fanów — mówi.

Wicemistrzyni olimpijska zdradziła, że gdy organizatorzy tegorocznej Gali Mistrzów Sportu poinformowali ich, że będą w top 10, była już gotowa iść na scenę. - Myślałam, że zajmiemy dokładnie 10. miejsce. A tu był jeszcze lepszy wynik — ósma lokata. Dla mnie osobiście to wyróżnienie porównywalne do medalu z Tokio, bo tak wyczekiwane i od kibiców — kończy.

Więcej o: