Wielkie problemy polskiej kadry przed igrzyskami. "To dość niespodziewane"

"To dość niespodziewane" - tak decyzję FIS, który odwołał samolot czarterowy dla skoczków do Pekinu, skomentował szef polskiej misji olimpijskiej, Konrad Niedźwiedzki. W rozmowie z TVP Sport były panczenista opowiedział o problemach, jakie spotkały polskich sportowców.

Konrad Niedźwiedzki, były panczenista, uczestnik czterech igrzysk olimpijskich tym razem będzie pełnił rolę szefa polskiej misji olimpijskiej na zimowe IO w Pekinie. W rozmowie z TVP Sport opowiedział on o problemach organizacyjnych, jakie dotknęły polskich skoczków i o tym, co jeszcze może spotkać naszych sportowców w stolicy Chin.

Zobacz wideo Alarm w kadrze skoczków! Czarne chmury.| Kto trenerem siatkarzy? [SPORT.PL LIVE #2]

Co czuje Niedźwiedzki? - Jak najbardziej ekscytacja. Po dobrym początku sezonu, szczególnie w wykonaniu panczenistów, zastanawiamy się, jak dotrwają z taką dyspozycją. Dotyczy to też innych dyscyplin. Skoczkowie nie najlepiej wystartowali, na pewno dużo ludzi oczekuje odbudowania ich formy na igrzyskach - powiedział.

Xavi planuje przeprowadzić rewolucję kadrowąHiszpanie boją się straty gwiazdy FC Barcelony. W negocjacje włączyli nawet Xaviego

Największym problemem, jaki do tej pory spotkał polskich sportowców, był ten, który dotknął skoczków. Chodziło konkretnie o transport. FIS zapewniał, że po konkursie w Willingen zorganizuje dla wszystkich zawodników czarter do Chin. Ostatecznie ten pomysł został zablokowany przez organizatorów igrzysk, którzy nie wpuszczą samolotu na teren swojego kraju.

"Zachowanie FIS było niespodziewane"

- Rzeczywiście było to dość niespodziewane, bo już od września była mowa o tym, że FIS zorganizuje dla skoków narciarskich dedykowany czarter. Skoczkowie mieli być zamknięci w "bańce" i zaraz po zawodach w Willingen bezpośrednio polecieć do Chin. W zeszłym tygodniu wszystko zostało odwołane - powiedział Niedźwiedzki.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Ostatecznie Polacy najpierw udadzą się do Frankfurtu, skąd polecą do Paryża, a z Francji już bezpośrednio do Pekinu. - Największym problemem są bardzo ograniczone możliwości przylotu do Chin. Można to zrobić czarterem, który ciągle jest organizowany przez PKOl w porozumieniu z Polskimi Liniami Lotniczymi "LOT". Inną możliwością są połączenia "Air China", które są ograniczone, bo w Polsce ich nie ma. Ograniczenie siatki połączeń jest sporą trudnością. W kwestii transportu niestety najbardziej pewne są loty "Air China" - powiedział Niedźwiedzki.

Krzysztof Piątek o kontuzji wykluczającej go z Euro 2020: Najgorszy dzień w moim życiuKrzysztof Piątek może wrócić do Serie A! Kolejny klub zainteresowany Polakiem

I zakończył: - Jeśli chodzi o inne niespodzianki, wydaje mi się, że na miejscu organizatorzy nie wyjdą z jakimiś nowymi pomysłami. Wiemy, jakie testy trzeba wykonać oraz kiedy należy je wykonać, aby dostać się do Chin. Myślę, że każdy związek po doświadczeniach ze startów w imprezach międzynarodowych, a PKOl po doświadczeniu z Tokio, wiedzą, z czym się mierzą, a do obostrzeń są po prostu przyzwyczajeni. 

IO w Pekinie potrwają od 4 do 20 lutego 2022 roku. Plan zawodów w skokach narciarskich mężczyzn prezentuje się następująco:

5 lutego

  • 7:20 - kwalifikacje do konkursu indywidualnego na skoczni normalnej

6 lutego

  • 12:00 - konkurs indywidualny na skoczni normalnej

11 lutego

  • 12:00 - kwalifikacje do konkursu indywidualnego na dużej skoczni

12 lutego

  • 12:00 - konkurs indywidualny na dużej skoczni

14 lutego

  • 12:00 - konkurs drużynowy na dużej skoczni
Więcej o: