Skazany za "najgorsze oszustwo w historii sportu" przemówił po 8 latach milczenia

Fernando Martin Vicente oskarżony o "najgorsze oszustwo w historii sportu" wciąż nie przyznaje się do winy. - Te zarzuty są absurdalne i bezpodstawne - cytuje go "BBC".

Przypomnijmy: podczas igrzysk paraolimpijskich w Sydney w 2000 roku doszło do wielkiego oszustwa. "BBC" pisze nawet o najgorszym przykładzie oszustwa w historii sportu. Chodzi o hiszpańską drużynę koszykarzy z niepełnosprawnością. Zdobyli złoty medal. Dla Hiszpanii to było duże osiągnięcie, więc zdjęcie koszykarzy z ceremonii medalowej pojawiło się w gazecie "Marca", a czytelnicy dość szybko zorientowali się, że znają niektórych z koszykarzy. I nie przypominają sobie, by kiedykolwiek mieli dysfunkcje mentalne. Nie chodziło o pojedyncze przypadki. Z 12-osobowej kadry tylko dwóch zawodników miało odpowiednie kwalifikacje. Skandal sprawił, że na paraolimpiadach w 2004 i 2008 roku wprowadzono całkowity zakaz startów dla osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Zobacz wideo Polska - Słowenia 1:3. Klątwa trwa! Polacy znów przegrywają ze Słowenią. Szalona końcówka meczu!

Ileż to musiało zniszczyć karier? Ileż to musiało pozbawić marzeń sportowców, którzy poświęcili całe życie wymagającym treningom?

Zobacz wideo Polska - Słowenia 1:3. Klątwa trwa! Polacy znów przegrywają ze Słowenią. Szalona końcówka meczu!

Po paraolimpiadzie w Sydney (2000 rok) rozpoczęło się śledztwo w sprawie oszustwa Hiszpanów. Sprawa ciągnęła się aż 13 lat. Ostatecznie hiszpański sąd uznał, że inicjatorem przekrętu był Fernando Martín Vicente, ówczesny prezes Hiszpańskiej Federacji Sportu Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (Feddi) i wiceprezes Hiszpańskiego Komitetu Paraolimpijskiego. 

Wakacyjna Akademia Piłkarska 2020 w PruszczuNowe władze PZPN-u wprowadziły pierwszą ważną reformę w walce z patologią. "Dekadę za późno"

Z tego powodu zapłacił grzywnę w wysokości 5,400 euro. Miał też oddać ponad 140 tys. euro pozyskanych od sponsorów. Zarzuty wobec 18 innych oskarżonych, w tym 10 fałszywych paraolimpijczyków zostały wycofane.

Fernando Martín Vicente odniósł się do całej sprawy publicznie po raz pierwszy od 2013 roku. - Jak do tego doszło? Kto to wymyślił? Jacy lekarze brali w tym udział? Szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia - cytuje go BBC. Hiszpan twierdził, że oskarżenia z którymi się spotkał były absurdalne, bo uważa się za pioniera w upowszechnieniu paraolimpijskiego sportu. Warto dodać, że jego córka żyje z niepełnosprawnością intelektualną i to ona miała być jego inspiracją. To właśnie Vicente pomagał przy organizacji pierwszych igrzysk paraolimpijskich w Atlancie w 1996.

ME w AMP FutboluDramat Polaków w półfinale mistrzostw Europy. Polały się łzy

"Powinien przeprosić"

Ale Hiszpanowi raczej nikt nie wierzy. - To niemożliwe, by Martin Vicente o niczym nie wiedział. Oskarżenie było bardzo dobrze uzasadnione. Sędzia uzasadnił, że wszystko odbywało się pod jego rozkazami i instrukcjami. A po takim oszustwie jego wkład w rozwój paraolimpijskiego sportu nie może wymazać jego grzechów. (...) Oszukiwał myśląc, że nikt nie zda sobie z tego sprawy - stwierdził Miguel Sagarra, sekretarz generalny Hiszpańskiego Komitetu Paraolimpijskiego.

- Zrobił coś złego. Powinien powiedzieć: "przepraszam" - dodał Ramon Torres, zawodnik tamtej drużyny, który spełniał wymogi, ale i tak musiał oddać medal. - Fakt, że Fernando Martín Vicente zaprzecza to tylko wcieranie soli w miejsce rany - uważa Dan Pepper, pływak, który ominął igrzyska w 2004 i 2008 roku.

Więcej o: