Fethi Nourine podjął decyzję o rezygnacji z igrzysk olimpijskich w Tokio na dzień przed ich oficjalnym otwarciem. Algierczyk z trenerem przyznali, że nie mieli szczęścia w losowaniu - rywalem Nourine'a miał bowiem być Tohar Butbul, reprezentujący Izrael. Decyzja zawodnika była spowodowana podłożem politycznym.
Międzynarodowa Federacja Judo (IJF) po zakończeniu igrzysk olimpijskich rozgrywanych w stolicy Japonii tymczasowo zawiesiła Fethiego Nourine'a oraz jego trenera, aby nie mogli oni brać udziału w wydarzeniach przez nią organizowanych. Komisja Dyscyplinarna wszczęła postępowanie i zdecydowała, że Nourine z trenerem zostaną zawieszeni na 10 lat. Tak dotkliwej kary w historii judo jeszcze nie było. Dla Nourine'a to może być koniec kariery, ponieważ kara wygaśnie w momencie, kiedy będzie miał 40 lat.
"Komisja Dyscyplinarna uważa, że oczywistym jest, iż Igrzyska Olimpijskie zostały wykorzystane jako platforma protestu i promocji propagandy politycznej oraz religijnej, co jest wyraźnym i poważnym naruszeniem Statutu i Kodeksu Etyki Międzynarodowej Federacji Judo, a także Karty Olimpijskiej" - argumentowano. Judoka może się jeszcze odwołać od decyzji do Sportowego Sądu Arbitrażowego.
MKOI ukarał Fethiego Nourine'a z trenerem tuż po ogłoszeniu decyzji o rezygnacji i odebrał im akredytację olimpijską. "Naruszył podstawowe wartości olimpijskie takie, jak przyjaźń i międzynarodowe zrozumienie" - uzasadnił Międzynarodowy Komitet Olimpijski w oficjalnym komunikacie.