Brutalnie pobity olimpijczyk: Jestem wdzięczny, że tylko tak się to skończyło

- Szczerze mówiąc, to jest bardzo wdzięczny, że tylko tak się to skończyło. Pozostałe pobite osoby były w znacznie gorszym stanie - mówił Jack Woolley, brutalnie pobity olimpijczyk, w rozmowie z "Morning ireland".

Przypomnijmy: w piątek wieczorem Jack Woolley został brutalnie pobity. Ale od początku. Sportowiec wyszedł wieczorem ze swoim przyjacielem na kolację. Następnie udali się do baru na kilka drinków. Wracając do domu wzdłuż rzeki Liffey [przepływającej przez centrum Dublina] grupka 8-12 mężczyzn i kobiet w wieku około 20 lat zaczęła atakować ludzi na promenadzie. Jedną z ofiar okazał się właśnie Woolley, czy pierwszy irlandzki olimpijczyk w taekwondo, który reprezentował kraj na igrzyskach w Tokio.

Zobacz wideo Te buty pomogły zdobyć złoto polskiej sztafecie. "Super kolce" to początek nowej ery w biegach?

- Szczerze mówiąc, to jest bardzo wdzięczny, że tylko tak się to skończyło. Pozostałe pobite osoby były w znacznie gorszym stanie. Nie będę się jednak bał wychodzić na miasto, w którym się wychowałem. Ta sytuacja po prostu pokazuje to, że każdy może stać się ofiarą takich gangów - mówił Woolley w rozmowie z "Morning ireland". Wcześniej opisał groźny incydent na swoim instagramie.

Kolejny Polak może trafić do ligi rosyjskiej. Kolejny Polak może trafić do ligi rosyjskiej. "Dla niego to krok do przodu"

"Na szczęście udało mi się zadzwonić po karetkę i zachować przytomność. Pomogli też moi przyjaciele. Cieszę się, że obaj są zdrowi i bezpieczni. Mam szczęście, że to się tak skończyło, bo słyszałem, że jedna z ofiar ataku zmarła po dźgnięciu nożem. Obecnie czekam w szpitalu na operację jamy ustnej. Jeszcze raz dziękuje wszystkim za wsparcie i miłe wiadomości. Mam nadzieję na szybki powrót do zdrowia. To było kilka ciężkich miesięcy. Co za dzień" - relacjonował przykry incydent. 

Tokyo Olympics AthleticsTo koniec! Lewandowski: Nie ma takiej możliwości. Nie ma co oszukiwać siebie, kibiców

Głos zabrał też lokalny polityk John Lahart z republikańskiej partii Fianna Fail, który wezwał służby porządkowe do większej obecności w centrum miasta. - Ten przerażający i niesprowokowany atak na Jacka Woolleya jest zarówno obrzydliwy, jak i głęboko niepokojący. Aż trudno w to uwierzyć, że zaledwie dwa tygodnie temu wszyscy życzyliśmy Jackowi sukcesu w sporcie, a teraz musimy życzyć mu zdrowia po tak okropnym ataku agresji. Wzywam służby, ale też władze wyższego szczebla, by przyjrzały się aktualnej liczbie policjantów, która pilnuje naszych ulic w centrum miasta - powiedział Lahart w RTE.

Nieudane igrzyska

Woolley był pierwszym irlandzkim olimpijczykiem w taekwondo. Na igrzyskach w Tokio przegrał już w pierwszej walce z Argentyńczykiem Lucasem Guzmanem (1/8 finału, kategoria do 58 kg).

Więcej o: