Żądają natychmiastowego wykluczenia konkurencji z igrzysk! "Nikt nie powinien tego oglądać"

Organizacja PETA apeluje do MKOl o natychmiastowe wykluczenie z igrzysk wszystkich konkurencji jeździeckich. "Skoki przez przeszkody, ujeżdżenie, biegi przełajowe i inne sporty związane z końmi mogą być niezwykle okrutne. Zresztą wystarczy spojrzeć na incydenty z tegorocznych igrzysk olimpijskich" - pisze PETA.

"To było okrucieństwo wobec zwierząt" - pisze Andreas Sten-Ziemons z "Deutsche Welle". Nie jest jedyny, bo po chaotycznej imprezie jeździeckiej na igrzyskach w Tokio do pilnych zmian w pięcioboju nowoczesnym wzywa także szef niemieckiego komitetu olimpijskiego Alfons Hoermann. A teraz dołącza do nich organizacja PETA, czyli People for the Ethical Treatment of Animals (Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt), która idzie nawet o krok dalej, bo apeluje do MKOl o natychmiastowe wykluczenie z igrzysk wszystkich konkurencji jeździeckich.

Zobacz wideo Fajdek nie zwalnia tempa. "Coś czuje, że będziemy się ciąć"

"Igrzyska olimpijskie w Tokio były bezprecedensowe pod wieloma względami, ale jedną rzeczą, którą wszyscy mogliśmy przewidzieć, było to, cierpienie koni wykorzystywanych w zawodach jeździeckich będzie kontynuowane. Skoki przez przeszkody, ujeżdżenie, biegi przełajowe i inne sporty związane z końmi mogą być niezwykle okrutne. Zresztą wystarczy spojrzeć na te incydenty - i viralowy film PETA, obejrzany prawie milion razy - z tegorocznych igrzysk" - pisze PETA i wrzuca do mediów społecznościowych wspomniany film.

Niemka rozpłakała się, będąc na koniu, a trenerka: "No uderz go dobrze!"

Na tym filmie jest Annika Schleu wraz z trenerką. Schleu to pięciokrotna mistrzyni świata, która w piątek straciła szanse na olimpijski medal. Niemka po dwóch konkurencjach - pływaniu na 200 m stylem dowolnym i szermiece - przewodziła stawce. Była już niemal pewna medalu, ale wszystko zmieniło się po skokach przez przeszkody. Tam wylosowała konia Saint Boy, który w ogóle nie chciał z nią współpracować. I zamiast na olimpijskim podium, Schleu wylądowała na 31. miejscu.

Gdy Schleu próbowała nakłonić konia do współpracy, wybuchła płaczem. Sytuację ratować próbowała jeszcze jej trenerka Kim Raisner, która podbiegła do płotu i najpierw sama uderzyła konia pięścią, a po chwili tego samego zażądała od Schleu. - No uderz go dobrze! Uderz! - pokrzykiwała Raisner, a później tłumaczyła w niemieckich mediach, że kocha konie i tak naprawdę nie zrobiła nic złego. Za swoje zachowanie została jednak zdyskwalifikowana i odsunięta od udziału w olimpijskich zawodach w Tokio.

"Nikt nie powinien oglądać takich scen"

Od razu pojawiły się zarzuty, że bicie wyraźnie zestresowanego konia to nic innego jak okrucieństwo wobec zwierząt. "Brykające konie poganiane były szpicrutą, chociaż wyraźnie nie miały ochoty przeskakiwać przeszkód, a nawet wchodzić na tor. Do tego dochodzili wyjący jeźdźcy, którzy całkowicie stracili nerwy. Liczne upadki i spocone zwierzęta z szeroko otwartymi oczami, które nawet po zrzuceniu kilku przeszkód musiały biegać dalej, aż w końcu dotarły do mety i ich agonia się skończyła. Nikt nie powinien oglądać takich scen. Skoki przez przeszkody w pięcioboju nowoczesnym na igrzyskach w Tokio nie były dobrą reklamą dla tej dyscypliny. To, co wydarzyło się w parku jeździeckim Baji Koen, było dalekie od normalnych skoków przez przeszkody i powinno być opisywane jako zwykłe okrucieństwo wobec zwierząt" - zwraca uwagę Andreas Sten-Ziemons z "Deutsche Welle".

PETA pisze, że to nie była żadna anomalia i przypomina też dwa tegoroczne incydenty z Wszechstronnych Konkursów Konia Wierzchowego (WKKW). W jednym z nich koń Jet Set - dosiadany przez szwajcarskiego zawodnika Robina Godela - został tak ciężko ranny podczas zawodów przełajowych, że musiał zostać poddany eutanazji. Drugi dotyczy irlandzkiego jeźdźca Ciana Ciana O'Connora, który "zmusił swojego konia Kilkenny'ego do ukończenia trasy, mimo że z jego nozdrzy lała się krew".

Nowicki i Fajdek nie będą już dominować? Rywal Polaków z odważną deklaracjąNowicki i Fajdek nie będą już dominować? Rywal Polaków rzucił wielkie wyzwanie

"Jedno jest pewne: konie nie dbają o złote medale"

"Jedno jest pewne: konie nie dbają o złote medale. W przeciwieństwie do ludzi nie decydują się na udział w niebezpiecznych wydarzeniach, tylko są do nich zmuszane. Dlatego prosimy o podjęcie działań w celu wezwania MKOl do natychmiastowego wykluczenia z igrzysk wszystkich konkurencji jeździeckich" - pisze PETA.

Reuters informuje, że MKOl na razie odmówił komentarza w tej sprawie. Cytuje też prezes PETA Ingrid Newkirk. - Konie same nie decydują się na rywalizację. Są do niej zmuszane, czasami w katastrofalny sposób. Są wystraszone, ranione. Wykonują całą pracę, czasami kosztem własnego życia. Widzimy, że program igrzysk zmienia się i ewoluuje. Pojawiają się nowe sporty, jak np. jazda na deskorolce, a inne na stałe zostają skreślone. Dlatego wzywam MKOl, by jeździectwo także zostało przeniesione do podręczników historii - apeluje Newkirk.

Więcej o: