Medal Marii Andrejczyk licytowany. Jest oferta! Fantastyczny gest

Być może za 200 tys. złotych zostanie wylicytowany medal Marii Andrejczyk, srebrnej medalistki na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Cała kwota będzie przeznaczona dla chorego chłopca.

Maria Andrejczyk zdobyła jeden z 14 polskich medali na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Polska lekkoatletka, mimo kłopotów z barkiem, wywalczyła srebro w rzucie oszczepem, czym potwierdziła swoją znakomitą formę. Reprezentantka Polski rzuciła 64,61 m. W finale lepsza od niej była tylko Chinka Shiying Liu - 66,34 m.

Zobacz wideo

Wielka mistyfikacja - niewidomy pływak jednak widzi? Wielka mistyfikacja - niewidomy pływak jednak widzi? "Przyprawia mnie o mdłości"

Jest oferta - 200 tys. złotych

"Bark, kostniak zatok i dwa zabiegi, a na koniec jeszcze staw skokowy - w pięć lat między igrzyskami olimpijskimi w Rio a tymi w Tokio Maria Andrejczyk przeszła cztery operacje. Wróciła mocniejsza. Naprawdę! Pół naszej kadry lekkoatletycznej powitało ją z trybun Stadionu Olimpijskiego w klubie medalistów wielkich imprez. Polska oszczepniczka ma srebro!" - pisał o jej wyczynie Łukasz Jachimiak.

Andrejczyk tuż po igrzyskach zapowiedziała, że srebrny medal zamierza przeznaczyć na cele charytatywne. - Jedyne, czego jestem pewna, to to, że ten medal długo u mnie nie pobędzie - zaskoczyła zawodniczka. - Jeszcze nie znalazłam licytacji i szczytnego celu, na który chciałabym ten medal przekazać. Proszę o informację wszystkich, którzy mają jakieś osoby potrzebujące, przede wszystkim małe dzieciaki walczące o życie, bo właśnie na taki cel chciałbym swój medal przeznaczyć. Czym prędzej wybiorę jedną z takich inicjatyw, by kogoś wesprzeć. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uda nam się uratować kolejne życie. (…) Medal to jest tylko rzecz. Fantastyczna nagroda, fantastyczna pamiątka dla mnie. To przede wszystkim dużo szczęścia. A ja chcę się dzielić tym szczęściem i przekazuję je dalej - powiedziała Polka, która pokazała, jak wielkie ma serce.

Andrejczyk postanowiła licytować medal, a całą sumę przekazać małemu Miłoszowi, którego czeka kosztowna operację serca w USA. Srebrna medalistka poinformowała, że wpłynęła oferta w wysokości 200 tys. złotych.

- Zawsze wiedziałam, że medal u mnie nie może zostać. Te ostatnie kilka lat kosztowało mnie wiele wysiłku i walki z przeciwnościami. Teraz chciałabym tę siłę przekazać komuś, kto jej bardzo potrzebuje. Dosłownie parę minut temu otrzymałam maila, że znalazła się pierwsza osoba, która zdecydowała się przekazać 200 tysięcy złotych, bo taka jest cena wywoławcza - mówiła Andrejczyk na specjalnej konferencji prasowej. 

- Dostarczyła nam pani wspaniałych emocji. Dziękujemy za te niesamowite chwile. Jesteśmy bardzo dumni, że podlascy sportowcy - pani i Wojciech Nowicki, tak wspaniale spisaliście się podczas ostatnich igrzysk - mówił Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego. 

Korea Północna zaczęła pokazywać IO tuż po ich zamknięciu. Korea Północna zaczęła pokazywać IO tuż po ich zamknięciu. "Nie wiadomo, skąd mają materiały"

Akcja Andrejczyk nie tylko przyniesie konkretną pomoc, lecz także nagłośniła zbiórkę. W tej chwili zebrano dla Miłosza prawie milion złotych. Każdy może wesprzeć zbiórkę pod tym linkiem.

Więcej o: