Kobieta uratowała go przed kuriozalną wpadką na IO. "Dała pieniądze". Został mistrzem i ją odnalazł

Niezwykłą historię na igrzyskach olimpijskich przeżył mistrz w biegu na 110 metrów przez płotki. Hansle Parchment zapewne nie wystartowałby nawet w półfinale, gdyby nie bezinteresowna pomoc wolontariuszki.

Hansle Parchment został mistrzem olimpijskim w biegu mężczyzn na 110 metrów przez płotki. Jamajczyk zdobył dla jeden z czterech złotych medali, jakie sportowcy z tego kraju wywalczyli na zakończonych niedawno IO w Tokio. Niewiele jednak brakowało, by Parchmenta zabrakło nawet w półfinale.

Zobacz wideo "Robert Korzeniowski mówił, żebym miał spokojną głowę, ale trochę zaszalałem"

Wszystko przez błąd samego zawodnika. W dniu biegu półfinałowego wsiadł on w zły autobus pod wioską olimpijską i pojechał nie na stadion olimpijski, a na pływalnię. Parchment był o krok od własnej tragedii, ale uratowała go wolontariuszka - Trijana Stojković - która dała mu pieniądze na taksówkę i wysłała na odpowiednie miejsce.

Korea Północna zaczęła pokazywać IO tuż po ich zamknięciu. Korea Północna zaczęła pokazywać IO tuż po ich zamknięciu. "Nie wiadomo, skąd mają materiały"

Kuriozalny błąd mistrza olimpijskiego

Dzięki Stojković Parchment dojechał na stadion na czas, zdążył rozgrzać się przed półfinałem, w którym zajął 2. miejsce. Jamajczyk awansował do finału, który niespodziewanie wygrał, pokonując faworyzowanego Amerykanina, Granta Holloway'a.

Po finale Parchment zdecydował się podziękować wolontariuszce, która uratowała jego marzenia. Jamajczyk bez zapowiedzi wybrał się do Stojković, pokazał jej złoty medal olimpijski (niektóre źródła mówią nawet o wręczeniu jej krażka - choć nie są to potwierdzone), podarował koszulkę oraz zwrócił pieniądze, jakie wolontariuszka dała mu na taksówkę.

Łukasz KoszarekLegenda polskiego kosza wraca po 17 latach. "Śmiali się, jakim jestem młodym bezelem"

- Walnie przyczyniłaś się do tego, że tamtego dnia awansowałem do finału - powiedział Parchment na filmie, jaki zamieścił w swoich mediach społecznościowych.

Zachowaniem wolontariuszki zachwycony był premier Jamajki, Andrew Holness. - Zachowałaś się pięknie. Każdy Jamajczyk wie, że okazanie wdzięczności jest koniecznością. Parchment to udowodnił-powiedział Holness na filmie, który również znalazł się w mediach społecznościowych.

Ministerstwo turystyki Jamajki zaprosiło Stojković do odwiedzenia ich kraju. - Jej bezinteresowność zasługuje na wszelkie pochwały. Nie wiadomo, co by było, gdyby Parchment nie zdążył - w rozmowie z lokalną gazetą "The Gleaner" powiedział odpowiedzialny za ministerstwo Edmund Bartlett.

Więcej o: