"Coś niewiarygodnego". Komentator nie mógł uwierzyć w taki koniec walki! Co za nokaut!

W olimpijskim finale w boksie w kategorii 69-75 kg reprezentant Ukrainy Ołeksandr Chyżniak pewnie prowadził i dążył do zwycięstwa. W trzeciej rundzie jednak został znokautowany przez Heberta Sousę, który niespodziewanie sięgnął po olimpijskie złoto.

Chyżniak był bardzo bliski zwycięstwa w ostatnim pojedynku igrzyskach olimpijskich w Tokio. Po dwóch rundach reprezentant Ukrainy miał wyraźną przewagę nad rywalem z Brazylii, prowadząc na kartach u wszystkich sędziów 20:18. Nic nie wskazywało na to, że cokolwiek jest mu w stanie odebrać złoty medal.

Zobacz wideo Polski boks czeka na medal olimpijski od 1992 roku. "Potrzebne są systemowe zmiany"

Patrick Moster, dyrektor sportowy niemieckich kolarzyNiemiec wyrzucony z igrzysk zawieszony do końca roku. "Potępiamy"

Zaskakujący nokaut i zwycięstwo Brazylijczyka

W trzeciej rundzie Chyżniak nie dał rady kontynuować walki. Po fantastycznej kombinacji ciosów w wykonaniu Brazylijczyka i celnym lewym sierpowym, Ukrainiec runął na ring. Choć 26-latek dość szybko stanął na nogi, wyraźnie się chwiał, przez co sędzia ringowy był zmuszony przerwać walkę.

"Sensacja. Dał się złapać lewym sierpowym. Coś niewiarygodnego. Fantastyczny cios, skosił tym uderzeniem" - powiedział komentujący wydarzenie na Eurosporcie Janusz Pindera.

Sensacyjny mistrz olimpijski z Polski: Trzy lata temu zrezygnowałem. Na budowie było ciężkoSensacyjny mistrz olimpijski z Polski: Trzy lata temu zrezygnowałem. Na budowie było ciężko

Ołeksandr Chyżniak jest m.in. mistrzem świata i Europy z 2017 roku w boksie w wadze średniej. Triumfował również w igrzyskach europejskich w 2019 roku. Największym sukcesem Heberta Sousy było jak dotąd z kolei zdobycie brązowego medalu na mistrzostwach świata w 2019 roku.

Więcej o: