Burza po wywiadzie ze złotą medalistką. "Męska kobieta" to dopiero początek

Wywiad chińskiej telewizji CCTV ze złotą medalistką olimpijską w pchnięciu kulą Gong Lijiao wywołał burze w internecie. Także tym chińskim, podlegającym cenzurze państwowej. A wywołał dlatego, że był skandaliczny. Padły w nim określenia "męska kobieta" oraz pytania o małżeństwo i dzieci.

O skandalu w chińskiej telewizji państwowej pisze się już na całym świecie. "Reporterkę krytykują także internauci w Chinach, nazywając ją seksistowską i ograniczoną umysłowo" - czytamy w "New York Timesie". Chodzi o wywiad po finale w pchnięciu kulą kobiet, którego telewizji CCTV udzieliła złota medalistka: Chinka Gong Lijiao.

Zobacz wideo

Annika SchleuNiemka rozpłakała się, będąc na koniu, a trenerka: "No uderz go dobrze!". Dyskwalifikacja i burza

Gong Lijiao zakłopotana po pytaniach w chińskiej telewizji

Wywiad zaczyna się od słów reporterki CCTV, która mówi do kamery, że "Gong sprawiła wrażenie, że jest męską kobietą". Złota medalistka, która po wygraniu konkursu pchnięcia kulą jest wyraźnie wzruszona, próbuje odpowiadać na te niesmaczne sugestie. - Mam świadomość, że na zewnątrz wyglądam bardzo męsko, ale w środku czuję się bardzo kobieca - zapewnia.

Ale reporterka brnie dalej: "Czy masz jakieś plany na życie kobiety?" - pyta. - Życie kobiety? - dopytuje zaskoczona Gong Lijiao. Wtedy wtrąca się inna reporterka: "Skoro kiedyś byłaś nazywana męską kobietą w pchnięciu kulą, to czy teraz czujesz, że możesz być sobą?". Gong Lijiao jest zakłopotana, ale próbuje odpowiadać: - Hm... Może przyjrzę się moim planom. Jeśli nie będę trenować, może schudnę, wyjdę za mąż i będę miała dzieci. Tak, to droga, którą trzeba iść w życiu.

To nie koniec dziwnych pytań, bo następnie reporterka pyta Gong Lijiao, czy ma chłopaka i jakiego rodzaju mężczyzny szuka i czy będzie siłować się z nim na rękę. Sportsmenka nie wytrzymuje, zaczyna się śmiać. - Nie uprawiam siłowania się na rękę. W gruncie rzeczy jest bardzo delikatna - odpowiada.

"To całkowicie wyraża to, co czuję! Dziękuję!"

Na podlegającym państwowej cenzurze portalu Weibo, będącym chińskim odpowiednikiem Twittera, po tym wywiadzie pada pytanie "#Czy małżeństwo jest jedyną rzeczą, o której można mówić o kobietach?". Dyskusja pod tym hasztagiem - jak informuje "New York Times" - wygenerowała w czwartek ponad 140 tys. postów. Większość krytycznych wobec państwowej telewizji i chińskiej reporterki, której zachowanie określane jest jako skandaliczne i dyskryminujące.

"Nie chodzi o to, że Gong Lijiao nie może wyjść za mąż, chodzi o to, że żaden mężczyzna do niej nie pasuje... Kiedy mówimy o kobietach, nie chodzi tylko o małżeństwo czy wygląd, ale także o marzenia i osiągnięcia" - napisał na Weibo jeden z internatów. A na jego post odpowiedziała sama Gong Lijiao: "To całkowicie wyraża to, co czuję! Dziękuję!".

BBC przypomina, że w Chinach postrzeganie kobiet jest przestarzałe, stereotypowe i dyskryminujące. Doceniane są przede wszystkim kobiety, które są szczupłe - do tego w kraju od kilku lat panuje boom na chirurgię plastyczną - a Gong Lijiao nie wpisuje się w te trendy.

Więcej o: